Spójne stanowisko AfD w sprawie Polski i relacji polsko-niemieckich nie istnieje. Raz do głosu dochodzi pragmatyzm, innym razem resentymenty, które padają na podatny grunt w kraju, który coraz silniej wypiera swoją przeszłość.
Na jego wiecach krzyczą najpierw: „Sieg!”, a potem „Mund!”. On nie widzi w tym nic zdrożnego. On to Ulrich Siegmund, polityk Alternatywy dla Niemiec (AfD), który w przyszłym roku może zostać premierem Saksonii-Anhalt. W tym kraju związkowym na wschodzie partia Alice Weidel i Tino Chrupalli ma prawie 40 proc. poparcia w sondażach. Wybory odbędą się we wrześniu 2026 r.
Siegmund, z zawodu przedstawiciel handlowy (sprzedawał m.in. odświeżacze powietrza), w rozmowie z dziennikarzami „Die Welt” wzdrygał się przed określeniem Holokaustu jako „najgorszej zbrodni w historii ludzkości”. …
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/747501-ci-grozni-polacy-sa-po-prostu-afroamerykanami-europy