Z jednej strony ogłoszenie zawieszenia broni i deklaracja wyciągniętej ręki do przeciwników, z drugiej – coraz ostrzejsze represje wobec opozycji i skierowana do prezydenta iście wojenna retoryka. Paradoks? Tylko pozornie. Prawica Tuska doskonale wie, co czyni jego lewica. W tym dysonansie nie ma żadnego przypadku. To precyzyjnie zaplanowana strategia, która na razie się sprawdza. Byłoby błędem sprowadzanie jej do czystej hipokryzji.
To fakt, że ze swojej obłudy premier czerpie wręcz perwersyjną satysfakcję. Jest mistrzem miksowania hejtu z pojednawczymi apelami, przypisywania innym własnych grzechów, zaprzeczania oczywistościom, nawet jeśli dotyczą jego własnych słów. Sięga po to narzędzie, bo przynosi ono efekty. Pytanie, jak długo.
Pasmo klęsk
Jesteśmy na półmetku rządów Donalda Tuska. Ich dotychczasowy bilans jest fatalny i nic nie wróży poprawy. Dlatego tak wyraźnie można dostrzec, jaki plan obmyślił na drugą połówkę.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/746861-fronty-tuska-to-jego-gra-o-zycie