Donald Tusk ogłosił rekonstrukcję rządu. Miało być nowe otwarcie, a wyszła groteska. Bo jak inaczej nazwać ten spektakl, w którym dramatycznie nieudolnych ministrów zastępują jeszcze bardziej nijakie twarze? To jawna kpina z obywateli.
Tusk przez lata miał wyjątkowy talent do tworzenia złudzeń. Fatalna polityka, ale świetna narracja. Potrafił czarować, przekonywać, że robi „ciężką robotę dla Polski”. Dziś już nawet ten czar prysł. Konferencja prasowa, podczas której zaprezentował „nowe otwarcie”, pokazała tylko jedno – premier naprawdę stracił kontakt z rzeczywistością. Społeczny instynkt, który niegdyś pozwalał mu wyczuwać nastroje, po prostu się wyczerpał.
Ministerstwo Sprawiedliwości – kluczowy resort państwa prawa – z rąk Bodnara trafia do Żurka. Tak, tego samego Żurka – symbolu sądowej kasty, która przez lata robiła z wymiaru sprawiedliwości bastion własnych interesów, oderwany od obywateli, oderwany od odpowiedzialności. To nie reforma, lecz triumf degeneracji.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/735989-rekonstrukcja-nedzy-to-polityczna-korupcja-i-sabotaz