Służba czy dwór? MSZ wyrzuca motto: Być o wiernym Ojczyźnie
Służba czy dwór? Polacy słyszą od MSZ: Wracajcie na własny koszt. Wyrzucono motto MSZ: „Być wiernym Ojczyźnie”

Wraca Marcin Bosacki - to jakiś chory żart. Na tym tle milczący urlop wiceministra Szejny to już niemal detal, od czterech miesięcy odpoczywa po aferze alkoholowej, ale formalnie nadal pełni funkcję
Gdy na Bliskim Wschodzie znów wrze, Polacy słyszą od MSZ jedno: wracajcie do kraju, ale na własny koszt. Państwo pod rządami Tuska i Sikorskiego zachowuje się jak biuro podróży, a nie gwarant bezpieczeństwa swoich obywateli. Tylko że to nie wakacje – tam toczy się wojna. I wtedy każdy polski obywatel powinien czuć za plecami siłę państwa. Dziś czuje co najwyżej obojętność.
W MSZ Sikorskiego zamiast decyzji mamy konferencje i twitterowe popisy. A gdy trzeba działać – zapada cisza. Do czasu, aż sprawa wybuchnie medialnie. Wtedy rusza PR-owy spektakl, udawana troska, spóźniony lot i szopka medialna na pokładzie samolotu w wykonaniu wiceministra i rzecznika. Bo najważniejsze to wypaść dobrze przed kamerą. Obywatel? On ma sobie radzić sam.
