Nieobecność Polski. Donald Tusk, który modli się do OlafaNieobecność Polski. Donald Tusk, który modli się do Olafa Scholza, czyli jak Polska sprawuje „prezydencję” w UE

Czy ktoś pamięta o tym, że od 1 stycznia nasz kraj sprawuje „prezydencję” w UE, która skończy się z upływem czerwca?
Dominacja obrazka to symptom infantylizacji kultury. Natrętne eksponowanie fotki Donalda Tuska, który modli się do Olafa Scholza, wywołać powinno więc odrzucenie. Każdego przyłapać można w groteskowej pozie i z głupią miną. Obóz obecnego premiera, a zwłaszcza jego media, stosują takie chwyty bez ograniczeń, co nie oznacza, że należy iść w ich ślady. Niemniej trudno znaleźć wizerunek, który lepiej oddaje postawę lidera PO wobec europejskich mocodawców niż jego korny pokłon przed kanclerzem Niemiec.
Dzień po wizycie Scholza w Warszawie w Paryżu odbyła się pierwsza runda rozmów przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie. Uczestniczyli w nich przedstawiciele Ukrainy, USA, Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Minister spraw zagranicznych Francji podkreślił, że Amerykanie zrozumieli, iż w negocjacjach dotyczących przyszłości Ukrainy muszą uczestniczyć kraje europejskie. O Polsce nie było mowy. Uwagę na to zwrócili nawet niektórzy komentatorzy francuscy. Tusk na ten temat milczy.
