Bruksela ma apetyt na nasze oszczędnościBruksela ma apetyt na nasze oszczędności. Ursula von der Leyen: „Zmienimy prywatne oszczędności w potrzebne inwestycje”

O przymusowym wpisaniu mieszkańców UE do programu emerytalnego. Czy miliardy z polskich funduszy inwestycyjnych (dysponują one aktywami sięgającymi 393 mld zł) popłyną do niemieckiego, francuskiego albo włoskiego sektora zbrojeniowego, czy do polskiego?
Unia Europejska potrzebuje miliardów euro na realizację swoich celów klimatycznych, rozwój technologii i budowę potencjału obronnego. Skąd wziąć pieniądze? Według najnowszej koncepcji Brukseli – z kont Europejczyków, na których leży 10 bln euro.
Pomysł Komisji Europejskiej polega na tym, by oszczędności, które zostały zachomikowane na niskooprocentowanych kontach bankowych, mieszkańcy UE przenieśli na rynek kapitałowy, czyli kupili za nie akcje, obligacje, zainwestowali w fundusze. Bruksela nadała nowej strategii nazwę Unii Oszczędności i Inwestycji (UOI). Kilka dni przed jej oficjalną prezentacją szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen pisała na platformie X, że dzięki niej „zmienimy prywatne oszczędności w bardzo potrzebne inwestycje”.
