Gdy Trzaskowski się orientuje, że na wiecu pytanie zadaje osoba o przeciwnych poglądach politycznych, natychmiast się irytuje.
Jak w każdej kampanii kandydaci rozjechali się w teren, by rozmawiać z wyborcami. Podobno nic nie robi tak dobrze, jak uścisk dłoni i zdjęcie z kandydatem. Z tym że te spotkania nie zawsze bywają proste.
Ostatnio przekonał się o tym Szymon Hołownia zaczepiony na ulicy w Bielsku Podlaskim przez mężczyznę. Wyborca powiedział mu, że liczy na to, iż „słupek pójdzie do góry”.
Pójdzie do góry, bo ja zacząłem kampanię dwa tygodnie temu
– zapewniał lider Polski 2050.
Pan się opier…asz. Tak po męsku
– zawyrokował napotkany człowiek.
Wygląda na to, że wyborcze „przyczajenie”, tak by być gotowym z formą na same wybory, o czym wielokrotnie mówił marszałek Sejmu, nie wszystkim się podoba. Skuteczności tej przebiegłej taktyki nie potwierdzają też sondaże, w których Szymon Hołownia jest na czwartym miejscu z kilkuprocentowym poparciem.…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/725117-bliskie-spotkania-z-wyborcami-stary-nie-smiej-sie