Jan Englert mówi, że czekał na tę rolę 30 lat. Był też zdumiony, gdy „Skrzyżowanie” – film o starzeniu, rozliczaniu się z życiem i samym sobą – na Warszawskim Festiwalu Filmowym doceniło Młode Jury FIPRESCI, złożone z 20- i 30-latków.
Dostać szansę w moim wieku. Szansę roli, której nie mam odpowiednika w swoich 100 zagranych filmach. Takiej roli nie grałem nigdy. Mało tego, ona wchodzi bardzo nie tyle w moje życie, ile w moje patrzenie na świat i na siebie w tym świecie. Poza tym dostać nagle taką ofertę piękną, po dwudziestu paru latach braku ciekawych ofert – to jest frajda – mówi Jan Englert.
Bez oklasków
I czyni to w charakterystyczny dla siebie sposób – człowieka świadomego swojej pozycji, dorobku, a także przywar przeszłości. Aktora, twórcy i wykładowcy akademickiego…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/724470-odklejanie-mitu-musze-podjac-ostatnia-walke-jan-englert