Czy może istnieć demokracja bez opozycji? Nie. Ale Donaldowi Tuskowi to nie przeszkadza. Jemu nie zależy już na demokracji. Chce władzy – absolutnej, niezależnej od nikogo, której nikt mu już nigdy nie odbierze. Z zapędami wschodnich dyktatorów i metodami ich reżimów chce anihilować polityczną konkurencję.
Po wykreowaniu odpowiedniego składu Państwowej Komisji Wyborczej i zorganizowaniu bezprecedensowych nacisków na ten organ pan premier z wrednym uśmieszkiem zaciera ręce na fakt, że PiS może stracić 50, a nawet 90 mln zł. Nigdy wcześniej żadna partia nie została pozbawiona tak wielkich środków.
Nigdy żadne sprawozdanie finansowe komitetu wyborczego nie było tak wnikliwie kontrolowane.
Nigdy nie mieliśmy takiej niezgodności opinii wśród członków PKW. Fakt, że tylko 5 na 9 – i to tych…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/704277-szarancza-tuska-demokracja-totalnie-przetrzebiona