Felieton
Kolejny cios w plecy? "Próby wywołania paniki"Kolejny cios w plecy? "Udział w powielaniu każdej dezinformacji, próbach wywołania paniki jest oczywisty"

Artykuł premium
DołączPoza wąską grupą ludzi odmawiających z różnych powodów konfrontacji z rzeczywistością Tusk jest widziany prawdziwie.
Szyderstwa Donalda Tuska z narastającego ponownie zagrożenia na wschodniej granicy to ciąg dalszy traktowania przez niego Polaków jak prymitywnych tubylców, którym można rzucać paciorki. Nikt nigdy w Brukseli i Berlinie nie zwróciłby się tak obelżywie do swoich obywateli w tak poważnej sprawie.
To jest smutne, ale to nie jest zaskoczenie. Człowiek, który wyszydzał ostrzeżenia przed narastającym, śmiertelnym niebezpieczeństwem ze strony Putina – bo takie było życzenie pani Merkel i cena za posadę w Brukseli – jest zdolny do wszystkiego.
