Temida w tęczowych okularachTemida w tęczowych okularach. "Najmniej ważne w tym jest to, że najprawdopodobniej sprawa byłaby przegrana"

Zwracanie się do sądu w sprawie takiej jak medialna kampania przeciw papieżowi to zgoda na oddanie kaście sędziowskiej naszych losów.
Pisałem i robiłem telewizyjne programy na temat kampanii wymierzonej w Jana Pawła II. W felietonie „Studium manipulacji” analizowałem techniki insynuacji stosowane w TVN-owskim, zrealizowanym przez Marcina Gutowskiego filmie „Franciszkańska 3”. Zdecydowany sprzeciw budzi jednak we mnie pomysł polityków PiS, by (ewentualnie) wystąpić do sądu z pozwem przeciw tej produkcji.
Zamiar ten wyrasta z powszechnego dziś przeświadczenia, że wszelkie problemy powinny być prawnie regulowane. Oczekiwanie to jest nie tylko skrajnie nierealne, lecz także niesie z sobą wszystkie zgubne konsekwencje dominującej dziś, racjonalistycznej mentalności. Wyrasta z absurdalnego wyobrażenia, że jesteśmy w stanie ująć rozumowo i przełożyć na biurokratyczne przepisy całość ludzkiego istnienia. Podejście takie niszczy podstawy naszej cywilizacji i oddaje władzę kaście prawników, którzy wespół z innymi dominującymi grupami budują nową oligarchię. Jak widać, zaraziło ono również formalnych konserwatystów, którzy z założenia powinni się mu przeciwstawiać.
