Świat
Euro w portfelu zabolało Chorwatów
Euro w portfelu zabolało Chorwatów. Przyszłość gospodarcza nie rysuje się w jasnych barwach

Artykuł premium
DołączJak mówi Jurčić, przepaść gospodarcza między rozwiniętym Zachodem a Chorwacją stanie się teraz nie do pokonania.
Wystarczyło kilka dni, aby zaczęły się „kłopoty w raju”. Niemal natychmiast po wprowadzeniu euro w chorwackich mediach pojawiły się informacje o dużych podwyżkach cen w sklepach i w sektorze usług. Po kraju rozlała się fala oburzenia.
Miał to być wielki triumf chorwackiego centroprawicowego rządu kierowanego przez Andreja Plenkovicia. W pierwszym dniu nowego roku Chorwacja miała – jak się wtedy wydawało – dwa powody do świętowania. Wejście do Schengen i do strefy euro.
