Namalować katolicyzm od nowaNamalować katolicyzm od nowa. Rok w rok mają powstawać obrazy inspirowane tajemnicami różańca

Projekt „Namalować katolicyzm od nowa” przewidziano na kolejnych 20 lat!
Dziesięciu malarzy podjęło próbę namalowania na nowo obrazu Jezusa Miłosiernego. Zgodnie z zasadami sztuki sakralnej, teologicznymi wskazówkami, opisem św. Faustyny, by ożywić sztukę sakralną. – Trzeba mieć więc wiarę w skuteczność tego typu działań, choć nie zawsze są zakończone sukcesem – tłumaczy filozof Dariusz Karłowicz, inicjator projektu „Namalować katolicyzm od nowa”.
Chrześcijaństwo danej epoki ma taką sztukę sakralną, na jaką zasługuje. Czujemy się dziwnie w świątyniach modernistycznych i żelbetonowych molochach, wypreparowanych z sacrum. To już nie jest oś świata. W akademiach sztuk pięknych nie uczy się teorii i rzemiosła sztuki sakralnej. Trudno się nawet dziwić, skoro odgórnie została zdewastowana nawet liturgia. To też sprawa postępującej sekularyzacji. Gdy jesteśmy np. w czeskiej Pradze, pełnej pięknych świątyń wypełnionych wspaniałymi obrazami i rzeźbami, odnosimy wrażenie, że pełnią już tylko funkcję dekoracyjną, pozbawioną pierwotnego znaczenia pamiątką po tych, którzy tworząc, wierzyli. Błogosławiony ks. Kardynał Stefan Wyszyński już w1957 r., a więc przed soborem watykańskim II, zwracał uwagę, że świątynia musi wyrastać nie tylko z kamienia i żelbetonu – ale dogmatyki, liturgii, historii Kościoła i jego moralności, mistyki. Przestrzeń za progiem świątyni powinna przenosić w lepszy, inny świat. Bp Jacek Grzybowski mówi, że soborowa konstytucja o liturgii świętej „Sacrosanctum concilium” podkreśla, że sztuka sakralna ma przepowiadać i objawić bożą wspaniałość i obowiązkiem biskupów jest „nie dopuszczać do kościołów i innych miejsc świętych takich dzieł sztuki, które nie licują z wiarą, obyczajami, pobożnością, obrażają uczucia religijne, czy to z powodu nieodpowiedniej formy, niskiego poziomu artystycznego, przeciętności czy naśladownictwa”. Podobnie wypowiada się również Katechizm Kościoła katolickiego. – O tych dokumentach zapomnieliśmy, nie czytamy ich i je pominęliśmy – mówił bp Grzybowski podczas konferencji zorganizowanej w ramach inicjatywy „Namalować katolicyzm od nowa”. Bo jak się okazuje, sztuka sakralna, by być żywa, powinna być ciągłym renesansem i niekończącym się powrotem do historii.
