Felieton
To nie Orbán napadł na Ukrainę. "Używajmy uczciwej miary"
Polityka Orbána jest błędna i zimna, ale to nie on napadł na Ukrainę. "Używajmy uczciwej miary"

Artykuł premium
DołączTo też nie powód, by atakować ambasadę węgierską w Warszawie, miejsce od wielu lat pełniące funkcję centrum przyjaźni polsko-węgierskiej i spotkań obu narodów.
Węgierski dystans wobec wojny na Ukrainie jest z polskiego punktu widzenia trudny do przyjęcia.
Wszyscy czujemy, że te bomby lecą dziś na Charków, Mariupol, Kijów i setki miejscowości, ale za jakiś czas mogą polecieć i na nas. Wojna Putina, wojna Rosjan jest wyzwaniem rzuconym całemu cywilizowanemu światu, wszystkiemu, co osiągnęliśmy po 1989 r., od wolności przez rozwój gospodarczy po przynależność do NATO. To powoduje, że trudno nam akceptować polityczne czy biznesowe kalkulacje, niechęć do pełnego zaangażowania się po stronie wolności.
