Tydzień protestów w Iranie. Bilans ofiar cały czas rośnie
Iran pogrążony w gwałtownych demonstracjach. Po tygodniu zamieszek zginęło 16 osób. Ajatollah Ali Chamenei twierdzi, że nie ustąpi

"Co najmniej 16 osób zginęło w trwających od tygodnia protestach w różnych miastach Iranu" – poinformowały organizacje broniące praw człowieka. Demonstracje przeciw rosnącej inflacji doprowadziły do wielu brutalnych starć ich uczestników z siłami bezpieczeństwa.
„Co najmniej 16 osób zginęło w trwających od tygodnia protestach w różnych miastach Iranu” – poinformowały organizacje broniące praw człowieka. Demonstracje przeciw rosnącej inflacji doprowadziły do wielu brutalnych starć ich uczestników z siłami bezpieczeństwa.
Reuters, który przekazał tę informację, podkreślił, że nie był w stanie zweryfikować liczby ofiar. Wcześniej zarówno państwowe media, jak i organizacje humanitarne informowały o ofiarach śmiertelnych i aresztowaniach, ale podawane liczby różniły się.
Według cytowanej przez Reutersa kurdyjskiej organizacji obrońców praw człowieka Hengaw od początku protestów zginęło co najmniej 17 osób. Inne organizacje mówią o co najmniej 16 zabitych i blisko 600 aresztowanych.
Szef irańskiej policji Ahmad Reza Radan poinformował państwowe media, że tylko w ciągu dwóch ostatnich dni siły bezpieczeństwa aresztowały wielu przywódców protestów, w tym – jak podkreślił – „liderów w przestrzeni wirtualnej”; m.in. administratorów kanałów internetowych, na których nawoływano do protestów.
Trump wesprze protestujących?
Dodatkowo 2 stycznia prezydent USA Donald Trump powiedział, że w razie potrzeby jego kraj wesprze protestujących. Na te słowa zareagowali wysocy rangą przedstawiciele irańskich władz, z duchowym przywódcą kraju ajatollahem Alim Chameneim na czele, który wczoraj podkreślił, że Iran „nie ustąpi wrogowi”.
Protesty w Iranie wybuchły 28 grudnia, a ich bezpośrednią przyczyną były trudności gospodarcze. Zainicjowali je właściciele sklepów, którzy boleśnie odczuli załamanie się kursu irańskiego riala. Na początku tygodnia prezydent Masud Pezeszkian zapowiedział dialog z liderami protestów i przyznał, że przyczyną kryzysu są zaniedbania władz.
Demonstracje odnotowano w ponad 100 miejscowościach w 22 z 31 irańskich prowincji. Ich rozmiary ocenia się jako największe demonstracje od 2022 roku, wywołane śmiercią przetrzymywanej w areszcie za nieprawidłowe noszenie hidżabu 22-letniej Mahsy Amini. Według szacunków organizacji broniących prawa człowieka w brutalnie tłumionych wystąpieniach zginęło wówczas ponad 500 osób.
CZYTAJ WIĘCEJ:
PAP/oprac. Natalia Wierzbicka
