Amerykański prezydent Donad Trump zapewnił na swojej platformie Truth Social, że USA przyjdą z odsieczą irańskim demonstrantom, jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać protestujących uczestników pokojowych manifestacji. Ali Laridżani, doradca najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei, odpowiadając na wpis Trumpa powiedział, że amerykańska ingerencja w antyrządowe protesty w Iranie będzie równoznaczna z rozpętaniem chaosu w całym regionie.
Trump ostrzega Teheran
Jeżeli władze w Teheranie będą strzelać i brutalnie zabijać manifestantów USA przyjdą im z odsieczą
— napisał Trump.
Jesteśmy uzbrojeni i gotowi do akcji
— dodał.
Teheran odpowiada
Ali Laridżani, doradca najwyższego duchowo-politycznego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chamenei, odpowiadając na słowa Trumpa zaznaczył, że amerykańska ingerencja w antyrządowe protesty w Iranie będzie równoznaczna z rozpętaniem chaosu w całym regionie.
We wpisie na platformie X Laridżani oświadczył, że władze w Teheranie rozróżniają uzasadnione protesty od „elementów destrukcyjnych, które starają się wykorzystać niepokoje społeczne”. Ostrzegł, że zaangażowanie się USA w wewnętrzne spory doprowadzi do erozji amerykańskich interesów - przekazała irańska agencja Tasnim.
Amerykanie powinni wiedzieć, że to Trump rozpoczyna tę przygodę. Powinni uważać na swoich żołnierzy
— dodał Laridżani.
Protesty w Iranie
Od niedzieli w Iranie nasilają się protesty. Ich początkiem był strajk sklepikarzy - uważanych za znaczącą siłę polityczną, na ogół popierającą irańską teokrację - z Wielkiego Bazaru w Teheranie, którzy zareagowali na gwałtowny spadek kursu waluty. Protestować zaczęli również stołeczni studenci z co najmniej 10 uczelni. Protesty rozlały się na mniejsze ośrodki. W kilku miastach siły bezpieczeństwa użyły broni palnej - przekazał portal Iran International. Zginęło co najmniej siedem osób.
Następca tronu, syn i imiennik obalonego w 1979 r. szacha Iranu Mohammada Rezy Pahlawiego nazwał protestujących prawdziwymi bohaterami.
Tworzycie historię – historię pisaną odwagą, solidarnością i determinacją narodu odzyskującego swój kraj
— napisał w serwisie X.
W Iranie trwa kryzys gospodarczy, nasilony od czasu, gdy na kraj zostały ponownie nałożone sankcje związane z programem nuklearnym Teheranu. Braki elektryczności są częste, podobnie jak niedobory wody, wywołane zarówno suszą, jak i wodochłonnymi uprawami ziemi. Jednocześnie Iran ponosi znaczne wydatki na finansowanie tzw. osi oporu - szeregu działających na Bliskim Wschodzie proszyickich, antyizraelskich ugrupowań zbrojnych. Wskaźnik inflacji, liczony od grudnia 2024 do grudnia 2025 r. przekroczył 50 proc., ceny żywności wzrosły o 72 proc.- przekazał portal Euronews.
W niedzielę, w którą rozpoczęły się protesty, prezydent Iranu Masud Pezeszkian przedstawił w parlamencie założenia budżetu na 2026 r. Projekt zakłada 20-procentowy wzrost płac i zwiększenie podatków o 62 proc. - informowała stacja Al-Dżazira.
USA uczestniczyły wraz z Izraelem w ataku na instalacje nuklearne Iranu w czerwcu 2025 r., a prezydent Trump ostrzegał, że jeżeli Teheran będzie odbudowywał swój program jądrowy, Waszyngton może ponownie uderzyć.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/749704-protesty-w-iranie-trump-ostrzega-rezim-w-teheranie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.