Szok! Feministka w Paryżu: Grabieże, gwałty? "To tylko skutki uboczne"Szokująca wypowiedź feministki. Grabieże, gwałty? "To tylko skutki uboczne"

FacebookTwitter

W sieci robi furorę dialog dwóch kobiet dyskutujących na temat zamieszek we Francji. Jedna z nich jest dziennikarką i działaczką feministyczną. Druga jest matką, która opowiadała, jak z dzieckiem na ręku musiała się chronić przed napastnikami, grożącymi jej gwałtem. - To tylko uboczne skutki rewolucji - usłyszała kobieta od feministki.

Kto podpalił Francję?

Do rozmowy między dwiema białymi kobietami doszło w Paryżu, po kolejnej fali przemocy na ulicach francuskich miast, głównie w centrum stolicy. Hordy młodych osób poubieranych często w czarne dresy i kominiarki, w zdecydowanej większości pochodzenia imigranckiego, od tygodni sieją grozę we Francji, napadając na zwykłych ludzi i plądrując sklepy. 

Działają z inspiracji i ze wsparciem skrajnie lewicowych organizacji, które grabieżom i gwałtom nadaj rangę rewolucji. 

Intencje i skutki podobnych działań widać było choćby we wspomnianym dialogu dwóch kobiet. 

"Brudna burżujka"

Młoda kobieta opowiadała, jak musiała się barykadować wraz z dzieckiem w mieszkaniu, ponieważ grożono jej gwałtem. Wcześniej została nazwana brudną burżujką, bo chciała zapobiec plądrowaniu małych sklepików przy ulicy. 

No cóż, to skutki uboczne

- stwierdziła rozmawiająca z nią znana we Francji działaczka feministyczna i dziennikarka Bettina Zourli.  

Pacyfistyczny aktywizm nie działa. Nelson Mandela wzywał, by podjąć w pewnym momencie zbrojne działania, dlatego, że apartheidu nigdy nie zniszczy się pokojowymi środkami 

- opowiadała działaczka.

Dziękują za wyjaśnienie. Nie jesteś pacyfistką (…) Musiałam się barykadować w mieszkaniu z dzieckiem, bo jacyś faceci chcieli mnie zgwałcić, a ty to usprawiedliwiasz, to nic wielkiego, bo przecież nie ma rewolucji bez gwałtów. A to dopiero początek

- odpwiedziała zaatakowana wcześniej kobieta. 

Aktywistka nie dawała jednak za wygraną.

Rewolucja nie jest pokojowa. Nie da się jej umieścić w jakichś granicach 

- mówiła Bettina Zourli. 

Czyli aprobujesz przemoc!? 

- nie mogła uwierzyć jej rozmówczyni.

Ależ oczywiście, że tak. Jestem za rewolucją. Niszczenie BNP Paribas jest rzeczą normalną, bo to są źródła naszych problemów, które nas dotyczą

- stwierdziła aktywistka z uśmiechem. 

Dziękuję za wyjaśnienie. Wspierasz grabieże w małym biznesie i grożenie kobietom gwałtem, bo to jedynie skutki uboczne. Teraz wszystko jasne, dzięki. 

- podsumowała rozmówczyni aktywistki. 

Użyteczni idioci istnieją naprawdę

Do sprawy odniósł się m.in. komentator na X Imtiaz Mahmood. 

„Profesor” „Socjologii Genderowej”. Wrzućcie ją wilkom, a dowie się na własnej skórze. Jest doskonale szczęśliwa, nazywając traumę innych akceptowalnymi obrażeniami ubocznymi, ale podejrzewam, że gdyby sama przeżyła to doświadczenie, zamilkłaby

- napisał. 

Użyteczni idioci istnieją naprawdę. Bardzo w stylu tych pieprzonych wariatów

- dodał.

źr. wPolityce.pl za X

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.