Sanchez nie męczył się z inwazją imigrantów. Wolał urlop na KanarachSanchez nie męczył się w Ceucie z inwazją imigrantów. Wolał urlop na Kanarach

Projekt bez nazwy - 2026-08-04T150914.504.webp
Po lewej plaża na Wyspach Kanaryjskich, które wybrał premier Pedro Sanchez. Po prawej plaża w Ceucie oblegana przez nielegalnych imigrantów (Fratria/Pixabay/hjrivas/PAP/EPA)
FacebookTwitter

Na hiszpańskiego szefa socjalistycznego rządu spadła fala krytyki po tym, jak po krótkiej wizycie w Ceucie udał się na wakacje na Lanzarote. Według włoskiego dziennika „Il Giornale” w czasie, gdy w eksklawie trwa kryzys po inwazji nielegalnych imigrantów, Pedro Sanchez wybrał wypoczynek z rodziną w rezydencji La Mareta na Wyspach Kanaryjskich. W eksklawie wciąż koczuje ok. 2,5 tysiąca przybyszy głównie z Maroka i Algierii, a liczba przypadków śmiertelnych miała już sięgnąć ponad 70 ofiar.

Sanchez wybuczany

„Il Giornale” pisze, że podczas gdy Ceuta wciąż próbuje opanować sytuację, Pedro Sanchez został sfotografowany podczas kąpieli w morzu przed królewską rezydencją La Mareta na Lanzarote. To właśnie tam premier miał spędzać tegoroczny urlop z rodziną.

Według włoskiej gazety Sanchez przybył na wyspę w sobotę, "w szczytowym momencie kryzysu", lądując na lotnisku Cesar Manrique na pokładzie samolotu Sił Powietrznych Hiszpanii. Następnie udał się do strzeżonej rezydencji.

Dzień wcześniej premier odwiedził Ceutę wraz z ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaską. Jak relacjonuje „Il Giornale”, podczas wizyty mieszkańcy nie zgotowali premierowi ciepłego przywitania. 

Sanchez (...) witany był buczeniem, obelgami i wezwaniami do rezygnacji. Po krótkiej oficjalnej wizycie odleciał na Wyspy Kanaryjskie

- czytamy w „Il Giornale”

Kontrast między Ceutą a La Maretą

Według „Il Giornale” decyzja Sancheza o kontynuowaniu urlopu była symbolem kontrastu między sytuacją w Ceucie, a spokojem w rządowej rezydencji na Lanzarote.

Włoski dziennik zwraca uwagę, że w czasie gdy w enklawie trwał nagły kryzys, w La Mareta rozpoczęły się rodzinne wczasy premiera. Media informowały również o specjalnych zabezpieczeniach wokół rezydencji, w tym strefie zakazu żeglugi w promieniu kilometra od obiektu.

Rodzinny urlop w cieniu problemów prawnych

„Il Giornale” przypomina, że nie jest to pierwszy pobyt rodziny Sanchezów w La Mareta. W ubiegłym roku w rezydencji mieli przebywać również rodzice premiera oraz jego brat David z żoną.

Według włoskiej gazety sytuacja rodzinna premiera wygląda jednak dziś inaczej niż wówczas. Dziennik wskazuje na sprawę Davida Sancheza, który – jak podaje – został objęty zakazem pełnienia funkcji publicznych w związku ze sprawą dotyczącą zarzucanych "nieprawidłowości w zatrudnieniu" brata premiera na  stanowiska w administracji zarządu w jednej z prowincji.

Gazeta odnosi się również do postępowania dotyczącego żony premiera, Begoñi Gómez. Prokuratura miała domagać się dla niej kary 13 lat więzienia w związku z zarzutami dotyczącymi m.in. defraudacji i handlu wpływami. Oskarżenia te pozostają przedmiotem postępowania sądowego.

Dlaczego premier może przerwać urlop?

Jak podaje hiszpański portal OKDIARIO, cytowany przez „Il Giornale”, urlop Sancheza może zostać jednak przerwany. Ale nie w związku z ciągle napiętą sytuacją w eksklawie. Chodzi o planowany udziałem premiera w obserwacji całkowitego zaćmienia Słońca 12 sierpnia.

sc/Il Giornale/europeanconservative.com

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.