Sanchez: Sytuacja pod kontrolą. Mieszkańcy Ceuty: To apokalipsa!Sanchez: Sytuacja pod kontrolą. Mieszkańcy Ceuty: To apokalipsa!

Premier Hiszpanii napisał do unijnych władz, że jego służby opanowały sytuację w Ceucie, a większość imigrantów została odesłana do swojego kraju. Zdecydowanie mniej optymistyczny obraz tego, co dzieje się w hiszpańskiej eksklawie, można zobaczyć w miejscowych dziennikach i mediach społecznościowych.
Co z orzeczeniem SN?
Sanchez wysłał list m.in. do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Odrzuca w nim argumenty krytyków, takich jak choćby Włochy czy Finlandia, którzy domagali się czasowego wykluczenia Hiszpanii ze strefy Schengen.
Szef rządu z Madrytu podkreślił też, że sytuacja jest już pod kontrolą i niemal wszyscy migranci zostali już zawróceni do swoich krajów.
Podobne oświadczenie jest cokolwiek zaskakujące, ponieważ za jeden z bezpośrednich powodów inwazji uznawano orzeczenie Sądu Najwyższego Hiszpanii z końca czerwca tego roku, zgodnie z którym nie wolno odesłać nikogo, kto przybył drogą morską bez przeprowadzenia procedury administracyjnej wynikającej z prawa o cudzoziemcach.
W praktyce to powinno trochę trwać. Jeśli więc wierzyć Sanchezowi, czynności te pominięto lub przebiegły one błyskawicznie i na masową skalę. Według agencji wielu młodych mężczyzn, nie mając jedzenia po prostu wróciło do domu.
"To jak apokalipsa"
Jeszcze wczoraj wieczorem hiszpańskie media donosiły wręcz o katastrofalnej sytuacji w eksklawie.
Ceuta jest na skraju wytrzymałości z powodu napływu dziesiątek tysięcy migrantów z Maroka. Na miejscu panuje atmosfera miasta pod bezprecedensową presją: zatłoczone ulice, sklepy zamknięte z przyczyn ostrożnościowych, mieszkańcy przyznający się do strachu oraz liczne oddziały policji i wojska, które mimo wszystko są przeciążone. Wielu migrantów przybyło jedynie w strojach kąpielowych, bez jedzenia i pieniędzy, i nadal błąka się po mieście
- czytamy na stronie rtve.es
To jak apokalipsa. Fale ludzi wszędzie. Gdzie się nie spojrzy, można zobaczyć błąkające się osoby
- cytuje jednego z mieszkańców stacja radiowa, która wczoraj późnym popołudniem odnotowała już 57 śmiertelnych przypadków, będących efektem napływu fali imigrantów.
"Ludzie robią się głodni"
Dris Mohamed, przewodniczący Partii Andaluzyjskiej, opisał sytuację jako „niepokojącą i bardzo skomplikowaną”.
W Ceucie nie ma miejsca dla wszystkich, na ulicach miasta pełno dzieci, a w niektórych sklepach dochodzi do kradzieży. Z upływem godzin ludzie robią się głodni i nie mają co jeść”
– stwierdził polityk, cytowany przez cadenaser.com.
Z kolei w mediach społecznoiściowych można spotkać nagrania z grabieży nielicznych otwartych sklepów, którym nie są w stanie zapobiec bezradni policjanci. Z kolei na migawkach z ulic widać regularne bójki.
Sanchez o krytyce z UE: „samolubna i polaryzująca”
Pedro Sanchez uważa jednak, że krytyka jego państwa i chęć przywrócenia kontroli na granicach jest „samolubna, polaryzująca i niezgodna z prawem”.
Premier argumentuje przy tym, że Ceuta nie leży w strefie Schengen, a Hiszpania – według danych Frontexu – należy do państw najlepiej chroniących zewnętrzną granicę UE.
sc/www.rtve.es/cadenaser.com/X
