Romaszewska: Sankcje na Rosję będą zaostrzane przez ZachódRomaszewska w "Salonie Dziennikarskim": Sankcje na Rosję będą zaostrzane. Polska dąży do uruchomienia wszystkich możliwości

"Badania wskazują, że ta wojna nie jest wstrząsająco popierana w Rosji. Z tego będą kłopoty. Moim zdaniem w tym sensie Putin nie jest racjonalny".
„Putin uważa, że niepodległa Ukraina nie ma prawa istnieć. Pytanie, czy on jest szaleńcem? To pytanie odbiegające od tego, co widzimy. Moim zdaniem widzimy, że Władimir Putin ocenił, że Zachód nie zareaguje tak, żeby to powstrzymać” – powiedział w „Salonie Dziennikarskim” Samuel Pereira, odnosząc się do reakcji Zachodu na rosyjską agresję na Ukrainę”.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Pereira przyznał, że stara się być optymista, ale Putin na samym początku się nie pomylił.
Wczoraj niemiecki minister finansów mówił o możliwości blokady systemu SWIFT, jest decyzja o sankcjach wobec samego Putina. Polska też mocno naciska, jest presja na mocniejsze sankcje. Prezydent i premier działają. To istotne. Ta wojna, jej rozstrzygniecie, może mieć znaczący wpływ na to, co dalej. Jeśli Putinowi uda się zająć Ukrainę, to oznacza, że słowa, że może przyjść na Polskę, nie są dalekie od rzeczywistości. Jeśli Putin polegnie na Ukrainie, to jest szansa na zmianę w samej Rosji, na zmianę myślenia, ale też zmianę podejścia zachodu
– powiedział Pereira.
Sankcje nakładane przez Zachód
Zdaniem Agnieszki Romaszewskiej odpowiedź na pytanie, czy Putin jest szaleńcem, jest dwojaka.
A Hitler był szaleńcem? Trudno to stwierdzić. Z punktu widzenia politycznego można zrealizować swoje cele, on ma jakąś racjonalność w ramach swojego myślenia. Co nie znaczy, że to jest szerzej racjonalne. To nieuchronnie prowadzi do jego klęski. Wiele zależy od Ukrainy, ale sankcje będą zaostrzane. Do tej pory zwykli Rosjanie nie zdawali sobie sprawy, że jest wojna. Ale nadszedł czas, żeby się zorientowali. Zaczęli się pomału orientować. Badania wskazują, że ta wojna nie jest wstrząsająco popierana w Rosji. Z tego będą kłopoty. Moim zdaniem w tym sensie Putin nie jest racjonalny
– mówiła szefowa TV Biełsat.
Straty będą ogromne. Trudno dziwić się Polsce, że dąży do uruchomienia wszystkiego, co się da. Zdajemy sobie sprawę, że zgodnie z proroczymi słowami prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kolejni w kolejce jesteśmy my
– przypomniała Romaszewska.
Informacje o stratach po stronie Rosji
Andrzej rafa Potocki zapytany został o to, na ile wiarygodne są informacje podawane przez Ukrainę o stratach Rosji. Publicysta zauważył, że „każda strona tocząca wojnę ma tendencję do propagandowego przekazu”.
Co do Ukraińców, mogą być to liczby zawyżone. Ale co do zniszczonej techniki, sprzętu, Ukraińcy podawali, że było to ok. 516 pojazdów opancerzonych – jeśli podzielimy to przez dwa, to powiedziałbym, ze straty rosyjskie są bardzo poważne. Również straty ludzkie. 3,8 tys. żołnierzy to nie jest mało. Jak porównamy interwencje amerykańskie na Bliskim Wschodzie, to widzimy, że tam samoloty nie były praktycznie zestrzeliwane. A tu mamy już zestrzelonych ponad 10 sztuk rosyjskich myśliwców bojowych i bombardujących. Niewątpliwie są to traty, które dają Putinowi do myślenia
– ocenił Potocki.
Być może stąd jest gwałtowny ruch, który powoduje, że straty będą jeszcze większe. Chodzi mi o atak na Kijów. Putin chce rozstrzygnąć tę wojnę jak najmniejszym kosztem i jak najszybciej. Straty powodują to, że kierownictwo polityczne tej operacji wojskowej staje się nerwowe, te straty mogą być jeszcze wiesze, czego życzę Ukraińcom
– dodał publicysta tygodnika „Sieci”.
WKT
