No proszę! Twarde słowa Le Pen i Bardelli do PutinaNo proszę! Twarde słowa Le Pen i Bardelli do Putina
Przywódcy francuskiej prawicy Marine Le Pen i Jordan Bardella oświadczyli, że Rosja nie może liczyć na to, że będzie wpływała na politykę Francji posługując się zastraszeniem, groźbami czy presją. Potępili działania Rosji, które uznali za wrogie. "Żadna prowokacja, żadna operacja tajna ani żadna akcja destabilizująca nie może skłonić Francji do ułatwiania Rosji osiągnięcia jej celów wojennych na Ukrainie" - czytamy we oświadczeniu nt. pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa w Europie.
Le Pen i Bardella wyrazili w nim stanowczy sprzeciw wobec decyzji Moskwy o objęciu czasowym nadzorem spółek należących do zachodnich przedsiębiorstw, a działających w Rosji. Działania te, które ostatnio dotyczyły spółek Nestle i Auchan, są „wrogim aktem”, który „stanowi bezpośredni uszczerbek dla interesów i praw naszych przedsiębiorstw”.
Zasługuje na zdecydowane potępienie. Co więcej, od kilku tygodni akty wrogości dokonywane w Europie przez agentów działających w imieniu Rosji mnożą się i zaostrzają. (...) Te fakty należy traktować bardzo poważnie. Chociaż nikt nie może przewidzieć ani wykluczyć możliwości nasilenia działań w przyszłości, zagrożenie, przed którym stoimy obecnie, wynika przede wszystkim z działań hybrydowych i kampanii wymierzonych w nasze społeczeństwa i opinię publiczną
- głosi komunikat przywódców francuskiej prawicy. Podkreślono w nim, że „działania niezbędne do wzmocnienia bezpieczeństwa infrastruktury strategicznej” Francji mają pełne poparcie prawicy. Jednocześnie podkreślono, że bezpieczeństwo powinno być jednymz g łownych wątków debaty w czasie kampanii prezydenckiej.
Kwestionowanie dyplomatycznych i strategicznych orientacji Francji jest w pełni uzasadnione w debacie demokratycznej, zwłaszcza w kontekście wyborów prezydenckich. Debata ta musi w szczególności dotyczyć poziomu i warunków wsparcia finansowego dla Ukrainy, a także nieadekwatności inicjatyw mających na celu znalezienie kanałów dyplomatycznych, które mogłyby przyczynić się do rozwiązania konfliktu. Te debaty są uzasadnione. Presja zagraniczna nie
- czytamy w oświadczeniu Le Pen i Bardelli.
Jasna odpowiedź na agresję Putina
Francuska prawica wysłała Moskwie czytelny sygnał, że nigdy nie zgodzi się na jej agresywne działania.
Nigdy nie będziemy tolerować sytuacji, w której jakaś obca potęga, w tym przypadku Rosja, próbuje dyktować politykę naszego kraju bezpośrednio lub pośrednio za pomocą zastraszania, gróźb, destabilizacji lub presji psychologicznej. Żadna prowokacja, żadna tajna operacja ani żadne działanie destabilizujące nie mogłyby skłonić Francji do ułatwienia Rosji osiągnięcia jej celów wojennych na Ukrainie. Polityka zagraniczna Francji jest ustalana w Paryżu, suwerennie, wyłącznie w oparciu o interesy narodu. Nie może być ustalana w Moskwie, tak samo jak w żadnej innej zagranicznej stolicy
- brzmi komunikat.
Francja nie może pozostawić bezkarnymi żadnych wrogich działań podjętych na jej terytorium, przeciwko jej infrastrukturze, strategicznym interesom lub jej ludowi. Każda operacja tego rodzaju musi być przedmiotem proporcjonalnej odpowiedzi, z poszanowaniem naszego prawa, naszych interesów narodowych i naszych zobowiązań międzynarodowych. Podobnie, potwierdzamy naszą najsilniejszą solidarność wobec europejskich krajów sojuszniczych, które padły ofiarą wrogich aktów lub kampanii destabilizacyjnych
- czytamy pod koniec oświadczenia Marine Le Pen i Jordan Bardella.
Le Pen będzie kandydować w wyborach prezydenckich, które odbędą się we Francji wiosną przyszłego roku. Obecnie prowadzi w sondażach, co oznacza, że na pewno wejdzie do drugiej tury.
Spotkanie w Pałacu Elizejskim
W piątek Bardella, wraz z przywódcami innych partii politycznych, wziął udział spotkaniu w Pałacu Elizejskim z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Szef państwa zwołał to spotkanie, by poinformować główne siły polityczne o obecnej sytuacji międzynarodowej związanej z wojną na Ukrainie i konfliktem na Bliskim Wschodzie. Na konferencji prasowej po spotkaniu Macron powiedział, że w ostatnich tygodniach wzrosło zagrożenie dotyczące krajów europejskich i Francji, w szczególności rosyjskie zagrożenie hybrydowe.
Ton oświadczenia przywódców skrajnej prawicy jest bardziej stanowczy w stosunku do Rosji niż ich wcześniejsze wypowiedzi. Na początku września br. Louis Aliot, wiceszef partii Le Pen - Zgromadzenia Narodowego (RN) - dopuścił „zakręcenie kurka” z pomocą dla Ukrainy.
Zapadł wyrok ws. Marine Le Pen! Co z wyborami prezydenckimi?
