Zaatakowany pociąg do Warszawy. Jest stanowisko UE i KEZaatakowany pociąg do Warszawy. Jest stanowisko UE i KE
Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas oceniła, że rosyjski atak na zachodnią Ukrainę przy granicy z Polską miał zastraszyć Zachód i skłonić go do zaprzestania wsparcia dla Kijowa. Z kolei rzecznik KE Olof Gill podkreślił, że UE z najwyższą powagą traktuje zagrożenia na wschodnich granicach oraz wzmacnia swój potencjał do reagowania.
Jasne jest, że ma to na celu odstraszenie państw zachodnich od wspierania Ukrainy i od udawania się tam, by okazać to poparcie. Taki był zamysł – to był wyraźny sygnał skierowany do świata zachodniego
- powiedziała Kallas, pytana przez dziennikarzy o atak na zachodnią Ukrainę.
Atak kilkunastu dronów został przeprowadzony w nocy z sobotę na niedzielę w bezpośredniej bliskości granicy z Polską; w jego wyniku uszkodzony został pociąg jadący do Warszawy.
Musimy sobie zadać pytanie, jakie wnioski z tego płyną. Moim zdaniem powinniśmy postąpić dokładnie odwrotnie. Powinniśmy pokazać, że wspieramy Ukrainę i nie damy się zastraszyć, bo w przeciwnym razie Rosja osiągnie swój cel, którym jest podporządkowanie sobie Ukrainy, a nie jest to jej cel ostateczny, bo ten jest znacznie szerszy
- zaznaczyła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.
W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.
W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Na specjalnej odprawie w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
"Wielokrotnie potępialiśmy takie incydenty"
Wielokrotnie potępialiśmy takie incydenty i oczywiście solidaryzujemy się ze wszystkimi państwami członkowskimi, które dotykają tego rodzaju zdarzenia, czy to w pobliżu granicy, czy też w postaci naruszeń przestrzeni powietrznej przez drony, z jakimi mieliśmy do czynienia, w tym ostatnio w Polsce
- powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill.
Gill przypomniał, że UE podjęła szereg działań, by wzmocnić europejską obronność, wśród nich było ustanowienie programu pożyczek SAFE oraz złagodzenie zasad budżetowych, by państwa mogły swobodnie zwiększać wydatki na obronność.
Działania, które prowadzimy, mają na celu zapewnienie naszych obywateli w Polsce i innych krajach, że podejmujemy wszelkie możliwe kroki, by wzmocnić europejski potencjał w zakresie reagowania na te zagrożenia i skutecznego przeciwdziałania im w przyszłości
- podkreślił rzecznik KE.
xyz/źr. wPolityce za PAP
