RELACJA Z KIJOWA. Stolica gotuje się na najgorsze
RELACJA Z KIJOWA. Maciejewski: Stolica bardzo twardo się trzyma. Gotuje się na naprawdę najgorsze. Ukraina wie, jak pomaga Polska

"Nie słuchajcie informacji o bójkach, incydentach z imigrantami z Bliskiego Wschodu. To wszystko jest po to, by przestraszyć ukraińskich żołnierzy".
„Kijów bardzo twardo się trzyma. Gotuje się na naprawdę najgorsze” – relacjonuje prosto z Kijowa Jakub Maciejewski z telewizji wPolsce.pl. Jak podkreśla, cała Ukraina wie o tym, jak pomagają Polacy.
CZYTAJ TAKŻE:
Wsparcie w zakresie wojny informacyjnej
Najważniejsze dla Polaków są dwie rzeczy. Po pierwsze, pomagać. Tu, w całej Ukrainie, wiedzą, że Polacy pomagają. Wiedzą, że wysyłają żywność, pieniądze, że wspierają różnymi materiałami, zwłaszcza dla dzieci
– podkreśla Maciejewski.
Jak dodaje, istotne jest również to, żeby nie dawać wiary dezinformacji i prowokacjom.
Ale jest jeszcze druga sprawa. Polacy, nie wierzcie prowokatorom z Przemyśla. Nie słuchajcie informacji o bójkach, incydentach z imigrantami z Bliskiego Wschodu. To wszystko jest po to, by przestraszyć ukraińskich żołnierzy. Przestraszyć ich, że ich żony, matki, dzieci nie są bezpieczne w transporcie na Zachód. Nie dawać wiary dezinformacji i prowokacjom. Musimy wspierać Ukrainę na wszystkie możliwe sposoby. Także w zakresie wojny informacyjnej
– mówi z Kijowa Jakub Maciejewski.
