Punch rośnie jak na drożdżach! Nadal jest gwiazdą internetu
Punch rośnie jak na drożdżach! Nadal jest gwiazdą internetu

Historia samotnej małpki o imieniu Punch poruszyła internautów na całym świecie. Makak japoński, porzucony przez matkę zaraz po urodzeniu, znalazł pocieszenie w pluszowym orangutanie, danym mu przez opiekunów ZOO w japońskiej Ichikawie. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Punch ma się coraz lepiej i... rośnie jak na drożdżach!
Historia samotnej małpki o imieniu Punch poruszyła internautów na całym świecie. Makak japoński, porzucony przez matkę zaraz po urodzeniu, znalazł pocieszenie w pluszowym orangutanie, danym mu przez opiekunów ZOO w japońskiej Ichikawie. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Punch ma się coraz lepiej i… rośnie jak na drożdżach!
Makak Punch przyszedł na świat 26 lipca 2025 roku w Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Ichikawie, niedaleko Tokio. Jak informowały lokalne media, matka zwierzęcia nie wykazywała zainteresowania potomstwem. Dla malucha, który dopiero co się urodził, wiązało się to z bezpośrednim zagrożeniem życia.
Personel ZOO podjął więc decyzję o całodobowej opiece, starając się jednocześnie ograniczyć kontakt z ludźmi. Opiekunowie Puncha wpadli na pomysł, by zastąpić nieobecnego rodzica pluszowym orangutanem z IKEA.
Punch ma już 9 miesięcy
Nagrania z udziałem Puncha stały się viralem, a wybieg makaków w Ichikawie nadal jest licznie odwiedzany. Dziennik „The New York Times” zauważył, że makak, który teraz ma już 9 miesięcy, przyciąga dziesiątki tysięcy zwiedzających do japońskiego ZOO.
Ignoruje uwagę
— czytamy.
ZOO w japońskiej Ichikawie
Czym może pochwalić się ośrodek, na który dziś zwrócone są oczy świata? Miejski Ogród Zoologiczny w Ichikawie zajmuje 23 hektary i funkcjonuje jako obiekt rodzinny o profilu edukacyjnym. Wyróżnia się kameralnym charakterem oraz koncentracją na mniejszych gatunkach.
Poza makami japońskimi, wizytówką tego miejsca są pandki rude. ZOO w Ichikawie jest znane z bardzo udanego programu hodowlanego tych zwierząt. Regularnie rodzą się tu młode, co wcale nie jest łatwe w niewoli. Dzięki temu ZOO często przekazuje swoje pandki do innych ogrodów na całym świecie.
W przeciwieństwie do wielu ogrodów zoologicznych, gdzie zwierzęta obserwuje się z dużej odległości przez grube szyby, w Ichikawie wybiegi są zaprojektowane tak, by zwiedzający byli bardzo blisko zwierząt. Działa tam tzw. strefa kontaktowa, w której dzieci mogą obserwować z bliska, a w wyznaczonych godzinach także wchodzić w interakcję z wybranymi zwierzętami, takimi jak pingwiny morskie, kapibary, surykatki czy pieski preriowe. Na przykład przy wybiegu dla wydr zamontowano ekrany z pleksiglasu z otworami, przez które ciekawskie zwierzęta wystawiają łapki, a odwiedzający mogą „przybić im piątkę”.
PAP/The New York Times/tt
