Prezydent Serbii ustąpił! Jego kolejny ruch może zaskoczyćPrezydent Serbii ustąpił! Jego kolejny ruch może zaskoczyć
Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ustąpił w niedzielę ze stanowiska, by ubiegać się w październikowych wyborach parlamentarnych o urząd premiera.
Jestem wdzięczny obywatelom, którzy dwukrotnie obdarzyli mnie zaufaniem. Dzisiaj składam rezygnację
- powiedział Vuczić występując przed dziennikarzami w siedzibie prezydenta w Belgradzie.
Dodał, że ktokolwiek obejmie stanowisko głowy państwa po nim, będzie musiał chronić interesy narodowe oraz naród serbski w Kosowie - nieuznawanej przez Belgrad byłej prowincji kraju, która w 2008 roku ogłosiła niepodległość. Serbowie stanowią w Kosowie największą mniejszość narodową.
Wszyscy będą musieli sprzeciwiać się zrzeczeniu się Kosowa. Będziemy też musieli zająć się rozwojem gospodarczym, przede wszystkim sztuczną inteligencją i robotyką, aby nie zostać w tyle
– zaznaczył Vuczić.
Serbska Partia Postępowa (SNS) - partia, którą współzałożył Vuczić i przez wiele lat jej przewodził - ogłosiła wcześniej, że ustępujący prezydent jest jej kandydatem na premiera w wyborach zaplanowanych na 25 października.
Przedterminowe wybory
Od 2014 do 2017 roku Vuczić pełnił funkcję premiera. W 2017 został prezydentem, a obecna kadencja jest jego drugą i ustawowo ostatnią.
Przedterminowe wybory prezydenckie zarządza w Serbii parlament. Mają się one odbyć nie później, niż trzy miesiące od momentu, w którym prezydent podał się do dymisji lub jego mandat upłynął.
Ustawa przewiduje, że w przypadku rezygnacji prezydenta jego obowiązki przejmuje tymczasowo przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, w tym przypadku - była premier Ana Brnabić z SNS.
Od dnia ogłoszenia wyborów do dnia głosowania musi upłynąć nie mniej niż 30 i nie więcej niż 60 dni, a jako dzień głosowania wyznacza się dzień wolny od pracy. Jeśli wybory zostaną zarządzone niezwłocznie – czyli dzień po rezygnacji Vuczicia – najwcześniejszym terminem ich przeprowadzenia byłby 1 listopada.
Masowe protesty
Zaplanowane na 25 października przedterminowe wybory parlamentarne są rezultatem utrzymujących się w Serbii od niemal dwóch lat masowych protestów, które wybuchły w reakcji na zawalenie się części dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie na północy kraju pod koniec 2024 roku. W tragedii zginęło 16 osób.
Demonstranci - z ruchem studenckim na czele - oskarżają władzę o zaniedbania i korupcję, które miały doprowadzić do wypadku. Do postulatów dołączono z czasem żądanie organizacji przedterminowych wyborów.
Studenci wystawili w wyborach swoją listę, na której znaleźli się eksperci, wykładowcy akademiccy, nauczyciele oraz inni bezpartyjni kandydaci.
olnk/źr. wPolityce.pl za PAP
