Prezydent Serbii ustąpił! Jego kolejny ruch może zaskoczyćPrezydent Serbii ustąpił! Jego kolejny ruch może zaskoczyć

FacebookTwitter

Prezydent Serbii Aleksandar Vuczić ustąpił w niedzielę ze stanowiska, by ubiegać się w październikowych wyborach parlamentarnych o urząd premiera.

Jestem wdzięczny obywatelom, którzy dwukrotnie obdarzyli mnie zaufaniem. Dzisiaj składam rezygnację

- powiedział Vuczić występując przed dziennikarzami w siedzibie prezydenta w Belgradzie.

Dodał, że ktokolwiek obejmie stanowisko głowy państwa po nim, będzie musiał chronić interesy narodowe oraz naród serbski w Kosowie - nieuznawanej przez Belgrad byłej prowincji kraju, która w 2008 roku ogłosiła niepodległość. Serbowie stanowią w Kosowie największą mniejszość narodową.

Wszyscy będą musieli sprzeciwiać się zrzeczeniu się Kosowa. Będziemy też musieli zająć się rozwojem gospodarczym, przede wszystkim sztuczną inteligencją i robotyką, aby nie zostać w tyle

– zaznaczył Vuczić.

Serbska Partia Postępowa (SNS) - partia, którą współzałożył Vuczić i przez wiele lat jej przewodził - ogłosiła wcześniej, że ustępujący prezydent jest jej kandydatem na premiera w wyborach zaplanowanych na 25 października.

Przedterminowe wybory

Od 2014 do 2017 roku Vuczić pełnił funkcję premiera. W 2017 został prezydentem, a obecna kadencja jest jego drugą i ustawowo ostatnią.

Przedterminowe wybory prezydenckie zarządza w Serbii parlament. Mają się one odbyć nie później, niż trzy miesiące od momentu, w którym prezydent podał się do dymisji lub jego mandat upłynął.

Ustawa przewiduje, że w przypadku rezygnacji prezydenta jego obowiązki przejmuje tymczasowo przewodniczący Zgromadzenia Narodowego, w tym przypadku - była premier Ana Brnabić z SNS.

Od dnia ogłoszenia wyborów do dnia głosowania musi upłynąć nie mniej niż 30 i nie więcej niż 60 dni, a jako dzień głosowania wyznacza się dzień wolny od pracy. Jeśli wybory zostaną zarządzone niezwłocznie – czyli dzień po rezygnacji Vuczicia – najwcześniejszym terminem ich przeprowadzenia byłby 1 listopada.

Masowe protesty

Zaplanowane na 25 października przedterminowe wybory parlamentarne są rezultatem utrzymujących się w Serbii od niemal dwóch lat masowych protestów, które wybuchły w reakcji na zawalenie się części dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie na północy kraju pod koniec 2024 roku. W tragedii zginęło 16 osób.

Demonstranci - z ruchem studenckim na czele - oskarżają władzę o zaniedbania i korupcję, które miały doprowadzić do wypadku. Do postulatów dołączono z czasem żądanie organizacji przedterminowych wyborów.

Studenci wystawili w wyborach swoją listę, na której znaleźli się eksperci, wykładowcy akademiccy, nauczyciele oraz inni bezpartyjni kandydaci.

olnk/źr. wPolityce.pl za PAP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.