Popularny aktor atakuje premierów: Są p***amiPopularny aktor atakuje premierów: Są p***ami
Znany brytyjski aktor telewizyjny Danny Dyer podczas protestów przeciwko zanieczyszczaniom plaż w ostrych, wulgarnych słowach określił premiera Wielkiej Brytanii jako "p*zdę". Celebryta znany jest ze swojego ciętego języka, również i teraz nie szczędził gorzkich słów po adresem szefów brytyjskiego rządu.
Do tej kuriozalnej wypowiedzi doszło podczas protestów organizacji "Surfers Against Sewage" w Leysdown-on-Sea w hrabstwie Kent. Do protestujących przeciwko zanieczyszczeniom plaży dołączył popularny w Wielkiej Brytanii aktor Danny Dyer, znany z serialu Rivals, a także wielu innych produkcji telewizyjnych.
"Mamy kolejnych premierów, którzy są p*zdami"
W pewnym momencie reporter BBC zapytał Dyer'a o to, czy w związku z protestem ma jakąś wiadomość do premiera Wielkiej Brytanii (obecnie po tym jak zrezygnował ze stanowiska Keir Starmer, funkcję tę pełni Andy Burnham z Partii Pracy - przyp. red.).
Nie wiem, kto jest premierem, kolego. A ty?
- odparł aktor.
Kiedy reporter zaś przypomniał mu, że jest nim Andy Burnham, aktor kontynuował:
Tak… ale kim on jest? Nie rozumiem. Czy ktoś na niego głosował? Bo ja na niego nie głosowałem. Myślę, że mieliśmy kolejnych premierów, którzy są p***ami
- brutalnie podsumował Dyer.
W tym momencie reporter przerwał wywiad, a nagranie ostatecznie nie ukazało się w BBC. Jednak Internet przyjmie wszystko. Nagranie pierwotnie wrzucił sam reporter BBC, który skomentował to żartobliwie: "Nie sądzę, żebyśmy wykorzystali to wideo w dzisiejszych wiadomościach". Nagranie jednak usunął ze swojego konta, ale to nie powstrzymało internautów przed udostępnianiem dalej materiału wideo.
Nazwał premiera "c*pą". Krytykował Brexit
Danny Dyer jest znany ze swojego ciętego języka, którego często używa komentując wydarzenia i sprawy polityczne. Wcześniej nazwał premiera Davida Camerona określeniem "tw*t", co można w luźny sposób przetłumaczyć na polski jako "c*pa".
Nie gryzł się również w język krytykując wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oraz poprzedniego premiera Keira Starmera, twierdząc iż Partia Pracy wcale nie reprezentuje interesów klasy robotniczej.
kh/independent.com
