Polityczne czystki Magyara. Tak zwalczany jest obóz Orbana! Polityczne czystki Magyara. Tak zwalczany jest obóz Orbana!

Premier Węgier Peter Magyar natychmiast po przejęciu władzy rozpoczął agresywne zwalczanie obozu Viktora Orbana. Gabinet Tiszy doprowadził m.in. do usunięcia szefów instytucji nominowanych przez Fidesz i zmiany władzy w mediach.
Peter Magyar przekonuje, że jego agresywne działania związane ze zawłaszczaniem instytucji - często wbrew prawu, ale z przyzwoleniem eurokratów - mają na celu przywrócenie praworządności, ograniczenie korupcji i powrót Węgier do głównego nurtu polityki europejskiej. Jego rząd natychmiast przystąpił do rozmontowywania systemu poprzednich władz, a Magyar już w noc wyborczą wezwał najważniejszych urzędników nominowanych przez Fidesz do dobrowolnej rezygnacji.
Jednym z pierwszych kroków rządu Tiszy było zniesienie stanu wyjątkowego oraz systemu rządzenia opartego na dekretach. Według samego rządu posunięcie to rzekomo przywróciło parlamentowi jego kompetencje ustawodawcze. Władze powołały też Narodowe Biuro Odzyskiwania i Ochrony Mienia (NVVH), które ma m.in. zbadać wszelkie zawarte w przeszłości zamówienia publiczne o wartości przekraczającej 32 mln dolarów. Nowy rząd w Budapeszcie rozwiązał też szereg fundacji utworzonych przez Orbana, które zarządzały majątkiem publicznym.
Polityczne czystki
Magyar ograniczył też liczbę kadencji premiera do dwóch. Na podstawie nowelizacji konstytucji ograniczono też łączny czas sprawowania mandatu poselskiego do 12 lat oraz wprowadzono limit wieku 70 lat dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czym usunięto kilku z nich, w tym związanego z Fideszem prezesa Petera Polta.
Najgłośniejszym tematem powyborczych zmian na Węgrzech była próba usunięcia nominowanego przez Orbana prezydenta Tamasa Sulyoka. Polityk odrzucił przedstawione przez Magyara ultimatum. Pozbawiony urzędu został dopiero na mocy poprawki do konstytucji, którą sam podpisał. Parlament zastąpił go Andrasem Baką – byłym prezesem węgierskiego Sądu Najwyższego i byłym sędzią Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
W czerwcu Magyar odwołał szefów czterech głównych agencji bezpieczeństwa kraju. W tym samym miesiącu główny prokurator Gabor Balint Nagy podał się do dymisji pod naciskiem politycznym.
Inną symboliczną zmianą było usunięcie Urzędu Ochrony Suwerenności. Powołana w okresie premierostwa Orbana instytucja zajmowała się badaniem działających w kraju organizacji korzystających z zagranicznego finansowania.
W czerwcu parlament przyjął ustawę medialną, która wprowadziła istotne zmiany w strukturach zarządzania mediami publicznymi oraz organami regulacyjnymi rynku medialnego, a także ustanowiła nowy model finansowania mediów publicznych. Telewizja publiczna i radio tymczasowo zawiesiły nadawanie programów informacyjnych, do których powróciły z nowym kierownictwem i nowymi dziennikarzami.
Relacje z eurokratami
Rząd Magyara zerwał też z otwarcie wrogim nastawieniem poprzednich władz do UE i sąsiedniej Ukrainy. W maju Komisja Europejska zgodziła się odblokować 16,4 mld euro z wcześniej wstrzymanych w ramach szantażu funduszy unijnych dla Węgier. Kwota ta obejmuje 10 mld euro z programu odbudowy, 4,2 mld euro z funduszy spójności oraz 2,2 mld euro powiązane z reformami dotyczącymi wolności akademickiej.
Nowe węgierskie władze zdecydowały też o przystąpieniu do Prokuratury Europejskiej (EPPO) oraz powrocie programu Erasmus na węgierskie uczelnie. Rada UE wykluczyła w 2022 roku z programu część uczelni wyższych na Węgrzech z powodu problemów z przejrzystością ich działań.
as/źr. wPolityce.pl za PAP
