Niemcy szykują rewolucję w wywiadzie! Tajne włamania i nieletni

Niemcy szykują rewolucję w wywiadzie! Tajne włamania i nieletni

Niemcy Bundestag Flaga.webp
Bundestag, Berlin (Fratria)

Niemiecki rząd przygotowuje projekt, który może radykalnie zmienić zakres działania krajowego wywiadu. Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV) miałby otrzymać prawo nie tylko do prowadzenia szeroko zakrojonej inwigilacji, lecz także do ingerowania w dane cyfrowe, włamywania się do komputerów i telefonów, a nawet dyskretnego wchodzenia do prywatnych mieszkań i werbowania nieletnich. Propozycje już wywołały burzę wśród polityków i komentatorów. 

Rozszerzenie kompetencji wywiadu

Projekt ustawy przygotowany przez ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta znacząco rozszerza kompetencje Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (Bundesamt für Verfassungsschutz – BfV), odpowiedzialnego za bezpieczeństwo wewnętrzne Niemiec.

Zgodnie z proponowanymi przepisami służba nie miałaby już ograniczać się wyłącznie do pozyskiwania informacji. Otrzymałaby możliwość aktywnego ingerowania w systemy teleinformatyczne i komunikacyjne, w tym przerywania, przekierowywania oraz modyfikowania transmisji danych. Projekt przewiduje również możliwość usuwania lub zmieniania zapisanych informacji cyfrowych.

Dostęp do komputerów i tajne wejścia do mieszkań

Nowe przepisy mają także rozszerzyć uprawnienia BfV w zakresie prowadzenia działań operacyjnych. Wywiad mógłby uzyskać dostęp do prywatnych komputerów, telefonów oraz innych systemów informatycznych, a w określonych przypadkach również potajemnie wejść do mieszkań osób objętych działaniami służb.

Co istotne, osoby poddane takim czynnościom mogłyby nigdy nie zostać poinformowane, że państwo uzyskało dostęp do ich danych, komunikacji czy nawet nieruchomości.

Większość operacji wymagałaby zgody niezależnego organu nadzorczego. Projekt przewiduje jednak wyjątek dla sytuacji uznanych za pilne – wówczas zgodę mogłoby wydać kierownictwo samej agencji.

Obowiązek operatorów będą musieli współpracować

Projekt zakłada również nałożenie nowych obowiązków na firmy telekomunikacyjne oraz dostawców usług cyfrowych. W określonych sytuacjach przedsiębiorstwa te byłyby zobowiązane do współpracy z wywiadem przy realizacji działań operacyjnych.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przekonuje, że proponowane rozwiązania są odpowiedzią na rosnące zagrożenia dla bezpieczeństwa Niemiec oraz zmieniające się metody działania organizacji ekstremistycznych.

Werbowanie nieletnich

Największe emocje wzbudza propozycja umożliwiająca – w wyjątkowych przypadkach – pozyskiwanie przez BfV tajnych informatorów wśród 16- i 17-latków. Rząd argumentuje, że jest to reakcja na fakt, iż do środowisk ekstremistycznych trafiają coraz młodsze osoby.

Pomysł spotkał się z ostrą krytyką polityków opozycji. Lider liberalnej FDP Wolfgang Kubicki ocenił, że projekt przekracza „granice moralne i etyczne”. Zwrócił uwagę na sprzeczność polegającą na tym, że państwo uznaje nieletnich za zbyt niedojrzałych do korzystania z mediów społecznościowych, a jednocześnie chce wykorzystywać ich jako „płatnych szpiegów”.

Współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec (AfD) Alice Weidel również potępiła projekt, pisząc na X, że służby wywiadowcze wkrótce otrzymają oficjalne pozwolenie na „kłamanie, podrabianie i wykorzystywanie deepfake’ów”. 

— czytamy w The European Conservative.

Verfassungsschutz 9 (BfV - przyp. red.) może wkrótce całkowicie oficjalnie kłamać, fałszować i wykorzystywać deepfakes. Gdy podporządkowane rozkazom urzędy zaczną fałszować informacje, to koniec państwa prawa. Musimy zatrzymać totalitarną przebudowę państwa, zanim będzie za późno!

— napisała Alice Weidel

 

Metody „brutalnych tajnych służb”

Do krytyków projektu dołączył również konserwatywny publicysta i wydawca Roland Tichy. Jego zdaniem proponowane przepisy wprowadzają do niemieckiego systemu bezpieczeństwa rozwiązania charakterystyczne dla „brutalnych tajnych służb”. Ostrzegł także, że możliwość ukrytej manipulacji danymi może prowadzić do sytuacji, w której niewinne osoby będą przedstawiane jako podejrzani.

Projekt ustawy musi jeszcze zostać przyjęty przez niemiecki rząd. Dopiero później trafi pod obrady Bundestagu, gdzie rozpocznie się parlamentarna debata nad jedną z najbardziej kontrowersyjnych reform służb specjalnych w ostatnich latach.

https://wpolityce.pl/swiat/afd-reaguje-na-ruch-kontrwywiadu-to-cios-dla-demokracji,110288

SC/The European Conservative

 

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.