Niemcy grożą Rosji. To odpowiedź na atak hybrydowy Niemcy grożą Rosji. To odpowiedź na atak hybrydowy

FacebookTwitter

Rosja doprowadziła do eskalacji i przeprowadziła atak hybrydowy na Niemcy, musi więc liczyć się z konsekwencjami – powiedział dziś szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul przed nieformalnym spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w irlandzkim Wicklow. Zapowiedział dodatkowe sankcje wobec Moskwy.

Poparcie dla działań Berlina

Wadephul powiedział, że reakcja jego kraju na atak hybrydowy Rosji była „konieczna i proporcjonalna”. Dodał, że spotkała się ona z szerokim poparciem innych państw - w wielu z nich do MSZ wezwano rosyjskich ambasadorów, pojawiły się też oświadczenia na szczeblu szefów państw i rządów.

Europa jest zjednoczona w obliczu rosyjskiej agresji

- powiedział szef niemieckiej dyplomacji. Dodał, że poparcie dla działań Berlina wobec Moskwy wykracza poza granice UE.

Odpowiedź na zarzuty Putina

Wadephul ocenił, że Rosja musi zrozumieć, że poszukiwanie przez nią rozwiązań militarnych przy użyciu siły oraz próby narzucania swoich żądań za pomocą środków hybrydowych zakończyły się niepowodzeniem.

Polityk odrzucił zarzuty przywódcy Rosji Władimira Putina, który twierdzi, że działania niemieckiego rządu zostały podyktowane względami związanymi z kampanią wyborczą, a dowody na odpowiedzialność Moskwy sfałszowano. Wadephul podkreślił, że decyzję Berlina poprzedziła szczegółowa analiza przeprowadzoną przez rząd i służby bezpieczeństwa.

Gruntownie przeanalizowaliśmy sytuację, sformułowaliśmy opinię (...), a następnie wyciągnęliśmy z tego konsekwencje

- powiedział.

Dialog pod warunkiem

Jednocześnie zapewnił, że Niemcy są gotowe do dialogu z Moskwą pod warunkiem, że pokaże ona gotowość do „rozsądnych rozmów”, przede wszystkim w sprawie wojny przeciwko Ukrainie.

Wadephul zapowiedział też dalsze zwiększanie presji sankcyjnej na Rosję. Jak podkreślił, UE nałożyła już na Moskwę szeroko zakrojone restrykcje, ale w najbliższych tygodniach mają być prowadzone prace nad objęciem nimi kolejnych osób. - Myślę, że będzie to znaczna liczba osób - powiedział dodając, że Berlin przedstawi obszerne propozycje w tej sprawie.

Sabotaże z dronami 

W nocy z 4 na 5 sierpnia w pobliżu lotniska w Lipsku na wschodzie Niemiec samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem. Maszynę przekierowano do Hanoweru, gdzie stwierdzono jego niewielkie uszkodzenia.

Krótko wcześniej lotnisko w Lipsku wstrzymało działalność po tym, gdy na jego płycie przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow znaleziono drona wyposażonego w detonator i materiały wybuchowe.

We wtorek niemieckie MSW poinformowało, powołując się m.in. na wyniki dochodzenia policyjnego i ustalenia służb bezpieczeństwa, że odpowiedzialność za ten incydent ponosi Rosja. W odpowiedzi Niemcy zapowiedziały zamknięcie konsulatu generalnego Rosji w Bonn oraz Rosyjskiego Domu z siedzibą w Berlinie, oficjalnie działającego jako ośrodek promocji rosyjskiej kultury.

sc/źr. wPolityce.pl za PAP

 

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.