Koniec rosyjskiego generała. To spotkało go na UkrainieKoniec rosyjskiego generała. To spotkało go na Ukrainie
Rosyjski generał Anton Grunis, dowódca 4. Samodzielnej Brygady Zmotoryzowanej, zginął na wojnie z Ukrainą; dowodził swoją jednostką w obwodzie donieckim – podał niezależny portal The Moscow Times, powołując się na rosyjskie źródła. Data, miejsce i okoliczności śmierci generała nie zostały na razie ujawnione.
O śmierci Grunisa powiadomili we wtorek rosyjscy blogerzy prowojenni oraz kanał społecznościowy absolwentów szkół wojskowych im. Suworowa. Późnej informację potwierdziły źródła w dowodzonej przez generała brygadzie oraz Apti Alaudinow, dowódca czeczeńskich oddziałów specjalnych „Achmat”.
Grunis dowodził brygadą zmotoryzowaną, która uczestniczy w walkach w obwodzie donieckim, na wschodzie Ukrainy. W lipcu generał miał zameldować przywódcy Rosji Władimirowi Putinowi o zdobyciu ważnego miasta Konstantynówka w tym regionie.
Odznaczenie dla generała
Pod koniec sierpnia minister obrony Rosji Andriej Biełousow wręczył Grunisowi „Złotą Gwiazdę” Bohatera Federacji Rosyjskiej. Według rosyjskiego resortu obrony został odznaczony „za odwagę i bohaterstwo wykazane podczas wykonywania obowiązków wojskowych”.
Jak podaje The Moscow Times, powołując się na dane rosyjskich i ukraińskich źródeł, Grunis wcześniej uczestniczył m.in. w wojnie w Czeczenii, rosyjskich działaniach przeciwko Gruzji, aneksji Krymu w 2014 roku oraz wojnie w Syrii. W 2021 roku przeszedł do rezerwy, a po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę wrócił do służby wojskowej.
Media regularnie informują o śmierci wysokich rangą rosyjskich oficerów, zarówno na froncie, jak i poza nim.
mly/źr. wPolityce.pl za PAP
