Kijów próbuje ewakuować Ukraińców wcielonych do armii wroga
Kijów próbuje ewakuować Ukraińców wcielonych do armii wroga. Rosjanie wysyłają ich na wojnę przeciwko swojej ojczyźnie

Na front wysyłani są wszyscy mężczyźni do 65. roku życia, w tym górnicy cieszący się dotąd statusem chronionej grupy zawodowej oraz osoby posiadające grupy inwalidzkie.
Władze w Kijowie podejmują próby ewakuacji Ukraińców z okupowanych przez wojska rosyjskie terenów w obwodzie ługańskim na wschodzie kraju, którzy zostali przymusowo zmobilizowani do armii wroga i wysłani na wojnę przeciwko swojej ojczyźnie - poinformował rządowy ukraiński portal Centrum Narodowego Sprzeciwu.
CZYTAJ TAKŻE:
Ewakuacja Ukraińców wcielanych do rosyjskiego wojska
Na łamach serwisu przedstawiono w niedzielę historię dwóch mężczyzn wcielonych do sił zbrojnych samozwańczej, kontrolowanej przez Moskwę Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL). Żołnierze skontaktowali się z niezależnym proukraińskim blogerem i aktywistą, a następnie zostali ewakuowani przez wojska specjalne Ukrainy. Jak powiadomiono, obaj mieszkańcy Ługańszczyzny „nie będą brali udziału w walkach, lecz udadzą się w bezpieczne miejsce i otrzymają możliwość osiedlenia się z dala od linii frontu”.
Operację przeprowadzono dzięki wsparciu wolontariuszy z niezależnego portalu InformNapalm - dodało Centrum Narodowego Sprzeciwu.
W minionych tygodniach lojalne wobec Kijowa władze Ługańszczyzny powiadamiały, że na terenie ŁRL, a także na zajętych wiosną i wczesnym latem terytoriach obwodu ługańskiego trwa przymusowa mobilizacja na wojnę z Ukrainą. Na front wysyłani są wszyscy mężczyźni do 65. roku życia, w tym górnicy cieszący się dotąd statusem chronionej grupy zawodowej oraz osoby posiadające grupy inwalidzkie.
Od 24 lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, pojawiają się liczne doniesienia o słabym wyszkoleniu, przestarzałym ekwipunku i bardzo niskim morale żołnierzy z tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, którzy zazwyczaj trafiają na pierwszą linię frontu i masowo giną na polu walki.
wkt/PAP
