Głosy ze szczytu UE. Niepokojące słowa premiera HolandiiCo uda się załatwić na szczycie UE? Premier Łotwy: "Unia zapomina o szerszym obrazie wojny". Niepokojące słowa Marka Rutte

"To jest Unia Europejska, w UE zawsze wszystko wymaga czasu".
UE „ugrzęzła” w szczegółach w sankcjach naftowych i zapomina o „szerszym obrazie” wojny - oświadczył w poniedziałek łotewski premier Krisjanis Karins, występując przed dziennikarzami po przybyciu na szczyt UE w Brukseli.
Pogrążamy się trochę we wszystkich szczegółach i zapominamy o szerszym obrazie
— powiedział.
Naród ukraiński walczy o swoją niepodległość
— dodał.
To, z czym mamy do czynienia, nie jest normalną polityką. (…) Jesteśmy w sytuacji, w której europejski kraj jest atakowany
— wskazał.
Karins dodał, że chciałby również rozpocząć dyskusje na temat objęcia sankcjami rosyjskiego gazu ziemnego, choć nie dzisiaj.
Co dalej z embargiem na rosyjską ropę?
Unia Europejska w końcu osiągnie porozumienie w sprawie embarga na ropę naftową z Rosji - oświadczył w poniedziałek wchodząc na szczyt UE w Brukseli premier Luksemburga Xavier Bettel.
Zawsze znajdujemy kompromis. Nadal trwają rozmowy
— powiedział dziennikarzom.
W szczycie biorą udział przywódcy z 27 krajów UE. Będą próbować uzgodnić sankcje na rosyjską ropę w odpowiedzi na inwazję Rosji na Ukrainę oraz dyskutować o polityce obronnej i energetycznej w świetle konfliktu.
Wyłączenie ropy przesyłanej rurociągami z pakietu z sankcji
Premier Holandii Mark Rutte powiedział, wchodząc na szczyt UE, że nadchodzący pakiet sankcji wobec Rosji będzie skuteczny nawet w przypadku wyłączenia z niego ropy przesyłanej rurociągami.
Przyznał, że wyłączenie z sankcji ropociągów i tak uderzyłoby w dwie trzecie rosyjskiego eksportu ropy.
Premier Holandii powiedział, że jeśli przywódcom nie uda się dojść do porozumienia, unijni ambasadorowie wciąż mogą znaleźć kompromis pod koniec tego tygodnia lub na początku następnego.
To jest Unia Europejska, w UE zawsze wszystko wymaga czasu
— powiedział.
Rutte powiedział również, że obawy niektórych krajów, silnie uzależnionych od rosyjskiej ropy, są „zrozumiałe”.
Holandia wzmacnia armię
Ministerstwo obrony Holandii zakupi sześć myśliwców F-35, cztery uzbrojone drony MQ-9 Reaper i pociski manewrujące dla marynarki - informują w poniedziałek niderlandzkie media.
Są to nieoficjalne informacje, które jednak zostały potwierdzone zarówno dziennikowi „De Telegraaf”, jak i portalowi NOS przez ich źródła w Hadze.
Oficjalna decyzja w tej sprawie ma zostać przekazana parlamentarzystom w środę przez minister obrony Kajsę Ollongren.
Już wcześniej wiadomo było, że partie tworzące koalicję rządową porozumiały się w sprawie wydatkowania dodatkowych 5 mld euro w celu wypełnienia zobowiązania w ramach NATO o przeznaczaniu 2 proc. PKB na obronę.
Holenderskie siły zbrojne dotychczas zakupiły 46 myśliwców F-35 - wynika z informacji ministerstwa obrony. Teraz wzbogacą się one o dodatkowych sześć maszyn.
Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne (Koninklijke Luchtmacht - KLu) dysponują obecnie czterema dronami MQ-9 Reaper, które są już testowane na Karaibach - informuje dziennik „De Telegraaf”. Teraz ich liczba ma się podwoić.
mly/PAP
