Biały Dom stwierdził, że Putin stał za śmiercią PrigożynaBiały Dom stwierdził, że Putin stał za śmiercią Prigożyna. "Wiecie, to jest bardzo jasne, co tu się stało"

"Kreml ma długą historię zabijania swoich przeciwników".
Wszyscy wiedzą, że Kreml ma długą historię zabijania przeciwników politycznych i bardzo jasne jest, co tu się stało - oświadczyła rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre, odnosząc się do śmierci twórcy rosyjskiej najemniczej Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna.
Rzeczniczka Białego Domu o śmierci Prigożyna
Pytana podczas briefingu prasowego o to, czy Putin zlecił zabójstwo Prigożyna, rzeczniczka odpowiedziała, że „to jest tym, czym się to wydaje”, dodając że śmierć organizatora rajdu na Moskwę była zarówno przewidywalna, jak i przewidziana.
Wszyscy wiemy, że Kreml ma długą historię zabijania swoich przeciwników. Wszystko to stało się z powodu dysfunkcji wewnątrz Rosji. Rosyjski watażka, sam będący zimnokrwistym mordercą, był tak sfrustrowany sposobem, w jakim rosyjskie władze prowadzą swoją niesprowokowaną wojnę na Ukrainie, że (…) wytknął niepotrzebność tej wojny i pomaszerował na Moskwę, zanim zawarł układ z Putinem. I dwa miesiące później, został zabity. Więc, wiecie, to jest bardzo jasne, co tu się stało
— powiedziała Jean-Pierre.
Najwyraźniejsze dotąd wskazania
Jej słowa były najwyraźniejszym dotąd wskazaniem winy za katastrofę samolotu z Prigożynem i wierchuszką Grupy Wagnera przez administrację USA, choć wielu urzędników wskazywało, że śmierć oligarchy nie była zaskakująca. Jeszcze przed jego śmiercią zarówno szef CIA Bill Burns, jak i sam prezydent USA Joe Biden jednoznacznie sugerowali, że Prigożyn padnie ofiarą zemsty Putina za jego lipcowy bunt.
CZYTAJ TAKŻE:
olnk/PAP
