Amerykanie dołączą do sankcji na izraelskich osadników? Amerykanie dołączą do sankcji na izraelskich osadników?
Szef dyplomacji USA Marco Rubio powiedział, że USA „oczywiście” nie zamierzają przyłączać się do brytyjskich sankcji wobec izraelskich osadników na Zachodnim Brzegu Jordanu. Jednocześnie zaznaczył, że podzielają z Londynem cel stabilności i zapobieganiu przemocy w Palestynie.
Oczywiście nie zrobimy tego, co zrobiła Wielka Brytania. Widzieliśmy ich ogłoszenie dzisiaj, ale nie mam na razie żadnego komentarza
- powiedział Rubio podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do Kolumbii, Ekwadoru i Peru.
Usłyszeliśmy ich argumenty, ale (...) podzielamy cel stabilności. Nie chcemy widzieć wzrostu przemocy, wzrostu konfliktów lub napięć na Zachodnim Brzegu w bardzo niepewnym okresie dla regionu
- dodał.
Rubio ocenił, że destabilizacja w Palestynie mogłaby zaszkodzić wysiłkom USA w Strefie Gazy i realizacji planu pokojowego prezydenta Donalda Trumpa.
Sankcje Wielkiej Brytanii
Szef dyplomacji USA skomentował w ten sposób ogłoszone we wtorek sankcje Wielkiej Brytanii wobec ekstremistycznych żydowskich osadników stojących za atakami na palestyńskich mieszkańców Zachodniego Brzegu Jordanu. Szef MSZ Ed Milliband oskarżył przy tym osadników o prowadzenie czystek etnicznych.
Oprócz zakazu importu towarów oraz sankcji indywidualnych wobec osadników, których Londyn uznał za najaktywniejszych w podżeganiu do przemocy, szef MSZ ogłosił sankcje w sektorze usług, takich jak budownictwo. Zakazane ma być też np. reklamowanie w Królestwie nieruchomości znajdujących się na ziemiach zajętych przez osadników. Miliband dodał, że zmianie ulegnie system wydawania licencji na broń i innych artykułów, które „znacząco przyczyniają się do okupacji”.
Nałożenie sankcji przeciwko osadnikom zapowiedziało też 11 państw, w tym Polska. W oświadczeniu państwa te podkreśliły, że sytuacja na Bliskim Wchodzie szybko się pogarsza, szczególnie wskutek przemocy żydowskich osadników, a działania Izraela utrudniają możliwość rozwiązania dwupaństwowego.
Sprawa ataków osadników - popieranych m.in. przez skrajnie prawicowego szefa MSW Izraela, Itamara Ben Gwira - zyskała na rozgłosie m.in. po tym, jak 30 sierpnia żydowscy osadnicy zaatakowali ekipę telewizyjną NBC News. Ataki w ostatnich dniach potępił m.in. znany z proizraelskich poglądów ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee, który nazwał napastników terrorystami.
as/źr. wPolityce.pl za PAP
