Gościem Ryszarda Czarneckiego w programie RH+ na antenie Telewizji wPolsce24 była belgijska europosłanka Barbara Bonte. Eurodeputowana z ramienia flamandzkiej partii Vlaams Belang mówiła o przyszłości Królestwa Belgii. Padły ciekawe słowa dotyczące możliwego rozpadu tego państwa.
Bonte mówiła w rozmowie z Czarneckim o poważnych problemach, do których w Belgii, a szczególnie w Brukseli, doprowadziła masowa nielegalna migracja. Europosłanka zwróciła uwagę na szkodliwy wpływ europejskiego paktu migracyjnego.
Kiedy na przykład spaceruje się po Brukseli, widzi się naprawdę bardzo brzydkie miasto. Miasto, które podupadło. Wielu nielegalnych migrantów i wszystkie związane z tym problemy, takie jak nadużywanie substancji odurzających bezdomność czy zaczepianie ludzi na ulicach, a także fakt, że kobiety nie mogą już bezpiecznie spacerować po Brukseli, co jest ogromnym problemem
— mówiła.
Bonte zwróciła uwagę na skutki paktu migracyjnego, który jeszcze bardziej pogorszy sytuację.
Mamy rząd złożony z konserwatystów i socjalistów, którzy uznali pakt migracyjny za rozwiązanie, za fundament swojej polityki rządowej. Ale jak pan wie, pakt migracyjny tylko pogorszył sytuację migracyjną. Nielegalna migracja zostanie zastąpiona migracją legalną, czego konsekwencją będzie jeszcze większa migracja. W pakcie przedstawiono również sankcje. Jest też obowiązek relokacji imigrantów. To naprawdę bardzo złe rozwiązanie. Nie jest to więc żadne rozwiązanie problemu. Kilka tygodni temu mieliśmy jednak pewien pozytywny sygnał w Parlamencie Europejskim. Zapewne pan o tym słyszał. Chodzi o rozporządzenie do odsyłania nielegalnych migrantów. Było to ogromne zwycięstwo wszystkich prawicowych i konserwatywnych partii. Bardzo się cieszymy, że zostało ono przegłosowane, ponieważ teraz możemy skutecznie odsyłać nielegalnych imigrantów, co powinno stanowić podstawę każdej polityki migracyjnej
— powiedziała.
„Wpuściliśmy zbyt wiele osób”
Pytana o swoje wrażenia z wizyty w Polsce, pozwoliła sobie na emocjonalny apel do Polaków.
Naprawdę bardzo mi się tam podobało. Czułam się bardzo bezpiecznie, zwłaszcza jako kobieta, mogąc spacerować wieczorem bez problemów i bez żadnych nieprzyjemności. Dlatego pielęgnujcie to, co musicie zachować, to, co posiadacie, ponieważ jest to bardzo ważne
— podkreśliła.
Tymczasem my w Belgii na przykład wpuściliśmy zbyt wiele osób. Jest to oczywiście także konsekwencja europejskiej polityki migracyjnej, ale mamy również bardzo hojny system świadczeń dla cudzoziemców. Mówiąc o hojnym, mam na myśli to, że przyznajemy im bardzo wiele korzyści. Na przykład zapewniamy im bezpłatne mieszkania socjalne. Dajemy im darmowy prąd, darmową energię. Zapewniamy świadczenia i wiele innych przywilejów, dostęp do lekarzy i tak dalej. To oczywiście przyciąga do naszego kraju wielu ludzi z całego świata, a my ponosimy wszystkie tego konsekwencje. Dlatego moje przesłanie do Polski i do Polaków brzmi: „Pielęgnujcie to, co macie i zachowajcie to”
— mówiła Bonte.
Dwa państwa zamiast Belgii?
Ryszard Czarnecki pytał też europosłankę o przyszłość Królestwa Belgii i możliwy jego rozpad.
Oczywiście jako flamandzka nacjonalistka mam nadzieję, że pewnego Flandria stanie się niepodległa. W istocie Belgia jest państwem sztucznym i żyją w niej dwa różne społeczeństwa. Są Flamandowie, którzy mówią po niderlandzku i mają zupełnie inną kulturę niż mieszkańcy Walonii, którzy mówią po francusku i mają własną kulturę. Nie chodzi o to, że nie lubię tych ludzi, ponieważ mój brat mieszka w Walonii, więc często go odwiedzam i dobrze się tam czuję
— zaznaczyła.
Problem polega jednak na bardzo dużych różnicach kulturowych. Na przykład, gdy pytam kogoś z Walonii, czy zna jakiegoś znanego wykonawcę z Flandrii, okazuje się, że go nie zna. Nie oglądamy swoich programów telewizyjnych. Jesteśmy jak dwa zupełnie różne narody. Uważam, że lepiej byłoby podejmować własne decyzje. Jest też inna kwestia, którą nazywamy transferami finansowymi. Każdego roku dochodzi do transferu środków, czyli przekazujemy pieniądze z Flandrii do Walonii. To około 8 miliardów euro rocznie, a więc bardzo dużo. Myślę, że lepiej byłoby mieć autonomię fiskalną i finansową, abyśmy sami mogli decydować na co przeznaczamy nasze pieniądze, a oni o tym, co robią ze swoimi. Uważam, że to bardziej demokratyczne niż utrzymywanie wszystkiego w jednej strukturze. Jest też kwestia efektywności rządzenia. Nie wiem czy pan o tym wie, ale w Belgii mamy sześć rządów i siedem parlamentów. To naprawdę bardzo dużo, jak na mały kraj, liczący 11 milionów mieszkańców. Ale nie chodzi tylko o strukturę. Istnieją również inne struktury administracji państwowej, które generują ogromne koszty. Uważam że gdybyśmy byli dwoma niepodległymi państwami wszystko działałoby sprawniej
— odpowiedziała Bonte.
Telewizja wPolsce24/mly
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/764732-belgia-sie-rozpadnie-europoslanka-jest-panstwem-sztucznym
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.