Shabir Ahmed, skazany za udział w gangu gwałcicieli nieletnich dziewcząt ma wyjść na wolność jeszcze w tym tygodniu. Czy brytyjskie władze deportują go z kraju. Może by i chciały, ale bandytę chroni prawo imigracyjne. Sprawa Pakistańczyka jest tylko częścią ogromnego skandalu na Wyspach, opisanego w raporcie ugrupowania Restore Britain.
Gwałciciele z Rochdale
W Wielkiej Brytanii narasta dyskusja wokół planowanego zwolnienia z więzienia Shabira Ahmeda, według BBC, szefa gangu gwałcicieli w Rochdale. Mężczyzna został pozbawiony brytyjskiego obywatelstwa po skazaniu za gwałty i inne przestępstwa seksualne wobec nieletnich, jednak obowiązujące przepisy mają uniemożliwiać jego deportację do Pakistanu.
Sprawa zbiegła się z publikacją prywatnego raportu, który zarzuca brytyjskim władzom wieloletnie ignorowanie działalności tzw. gangów groomingowych.
Zwolnienie po latach więzienia
73-letni Shabir Ahmed został skazany w 2012 r. na 19 lat więzienia za udział w zorganizowanym wykorzystywaniu seksualnym nieletnich dziewcząt w Rochdale. Według brytyjskich mediów oraz dokumentów, które miały trafić do jednej z ofiar, ma on opuścić zakład karny jeszcze w tym tygodniu.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że po wyjściu na wolność Ahmed zostanie objęty ścisłym nadzorem. Początkowo będzie mieszkał w całodobowo monitorowanym ośrodku, pozostanie pod dozorem kuratorskim, będzie wpisany do rejestru przestępców seksualnych do końca życia oraz otrzyma zakaz przebywania na terenie Rochdale. Naruszenie warunków zwolnienia ma skutkować natychmiastowym powrotem do więzienia.
Dlaczego nie może zostać deportowany?
Mimo że Ahmed został pozbawiony brytyjskiego obywatelstwa, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uznaje, że nie może on zostać wydalony z kraju. Powodem są przepisy brytyjskiej Ustawy imigracyjnej z 1971 r., które chronią przed deportacją osoby przybyłe do Wielkiej Brytanii przed 1973 r. i mieszkające tam przez wymagany ustawowo okres jeszcze przed wszczęciem procedury wydalenia.
Sprawa wywołała krytykę części polityków. Poseł z Rochdale Paul Waugh ocenił, że mieszkańcy oczekują deportacji Ahmeda, a jeśli obowiązujące przepisy uniemożliwiają takie rozwiązanie, rząd powinien rozważyć ich zmianę.
Podobne stanowisko już wcześniej prezentował burmistrz Greater Manchester Andy Burnham, który prawdopodobnie zastąpi na czele rządu Keira Starmera.
Wstrząsający skandal
Ahmed był jednym z dziewięciu mężczyzn skazanych w procesie dotyczącym gangu działającego w Rochdale. Śledczy ustalili, że przez wiele lat dziewczęta, niektóre mające zaledwie 12 lat, były uwodzone, odurzane alkoholem i narkotykami, a następnie wielokrotnie gwałcone i przewożone między mieszkaniami oraz lokalami, gdzie dochodziło do dalszego wykorzystywania.
Sędzia Gerald Clifton stwierdził, że ofiary traktowano „jak gdyby były bezwartościowe i nie zasługiwały na szacunek”, ponieważ nie były częścią społeczności gangu ani nie wyznawały jego religii
— czytamy w BBC.
Późniejsze raporty wykazały również poważne zaniedbania policji oraz lokalnych instytucji, które przez długi czas nie reagowały na sygnały o przestępstwach.
Raport Restore Britain
Sprawa Ahmeda ponownie zwróciła uwagę na problem podobnych gangów gwałcicieli, uwodzących nieletnie, najczęściej zagubione dziewczyny. Dyskusję dodatkowo podsyciła publikacja 219-stronicowego raportu przygotowanego przez organizację Restore Britain, związaną z partią kierowaną przez byłego posła Ruperta Lowe’a.
Autorzy dokumentu twierdzą, że działalność zorganizowanych grup wykorzystujących seksualnie dzieci nie ograniczała się do kilku głośnych spraw, lecz miała charakter ogólnokrajowy. Według raportu podobne mechanizmy funkcjonowały w co najmniej 149 jednostkach samorządowych.
Dokument nie jest oficjalnym dochodzeniem państwowym i nie powstał z wykorzystaniem ustawowych uprawnień śledczych. Jednak opiera się na zeznaniach ofiar, materiałach sądowych, wcześniejszych raportach oraz relacjach sygnalistów.
Instytucje przez lata bały się działać
Autorzy raportu zarzucają policji, służbom społecznym, szkołom oraz władzom lokalnym wieloletnią bierność wobec sygnałów o wykorzystywaniu dzieci. Według dokumentu w największych ujawnionych sprawach znaczną część sprawców stanowili mężczyźni pochodzenia pakistańskiego, a obawy przed oskarżeniami o rasizm sprawiały, że wiele instytucji i służb nie podejmowały zdecydowanych lub jakichkolwiek działań.
Według serwisu European Conservative do najważniejszych ustaleń raportu należą:
• Gangi zajmujące się stręczycielstwem działały na terenie większej części Wielkiej Brytanii, a nie tylko w kilku niesławnych miastach. • Ofiary były zazwyczaj obdarowywane prezentami, alkoholem, narkotykami i poświęcane im uwagę, a następnie ofiarami handlu ludźmi i wielokrotnych nadużyć ze strony grup mężczyzn. • Policja, służby socjalne, szkoły, władze służby zdrowia i lokalne rady wielokrotnie nie reagowały na sygnały ostrzegawcze, a w niektórych przypadkach traktowały ofiary jako problem, a nie sprawców. • Nieproporcjonalnie duża liczba przestępców w największych sprawach dotyczących gangów zajmujących się uwodzeniem dzieci miała muzułmańskie pochodzenie pakistańskie, a władze, jak wynika z raportu, niechętnie rozmawiały o tym zjawisku otwarcie. • Obawa przed oskarżeniami o rasizm i obawy o stosunki społeczne przyczyniły się do bierności władz. • Ani rząd Partii Pracy, ani rząd konserwatywny nie podjęły odpowiednich działań w celu rozwiązania tego problemu, mimo wieloletnich dowodów i ostrzeżeń ze strony opinii publicznej.
Powrót do zamkniętych spraw
Publikacja raportu zbiegła się z prowadzoną w Wielkiej Brytanii operacją Beaconport, czyli przeglądem historycznych śledztw dotyczących gangów groomingowych.
W ostatnich dniach brytyjskie służby poinformowały o skierowaniu pierwszych wcześniej zamkniętych spraw do ponownego zbadania po wykryciu nowych wątków dowodowych.
DC/BBC/europeanconservative.com
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/763856-szef-gangu-gwalcicieli-zostaje-na-wyspach-stoi-za-nim-prawo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.