Jak to wszystko się zaczęło? Dziennikarz wyjawiły kulisy krótkiej rozmowy - ta wywołała burzę, o której teraz rozpisują się media na całym świecie! Chciałem zapytać Trumpa o Ukrainę, ale prezydent chciał przekazać wiadomość o premier Meloni - powiedział PAP Daniele Compatangelo, którego rozmowa z prezydentem Donaldem Trumpem wywołała napięcia w stosunkach USA z Włochami. Zaznaczył, że włoskie władze nie mają do niego pretensji.
Chciał zapytać o coś innego
Jak powiedział PAP waszyngtoński korespondent włoskiej telewizji La 7, kiedy zadzwonił do Donalda Trumpa w czwartek wieczorem, nie spodziewał się, że przyczyni się do dyplomatycznego skandalu.
Chciałem go zapytać o to, czy ukraińskie ambicje wstąpienia do Unii Europejskiej nie będą stanowić przeszkody w zawarciu układu pokojowego. Właściwie nie odpowiedział, bo kiedy zorientował się, że jestem z Włoch, chciał rozmawiać tylko o Meloni, pytał mnie, co u naszej premier
— relacjonował Compatangelo.
Mówił spontanicznie. Chciał zakomunikować coś na temat Meloni
— opowiadał.
Czytaj także
Według relacji dziennikarza, prezydent powiedział, że „nie musiał rozmawiać” z Meloni podczas szczytu G7, ale ona bardzo chciała mieć z nim zdjęcie. Dodał, że mimo że nie chciał tego robić, to ostatecznie przystał, bo „było mu jej żal”.
I ta fraza, myślę, najbardziej ubodła Meloni
— powiedział.
Dziennikarz ponownie spróbował zapytać o Europę i Ukrainę, lecz Trump w odpowiedzi zaczął mówić o europejskich błędach w sprawie imigracji i energii odnawialnej, po czym poinformował, że musi iść. Cała rozmowa trwała około minuty.
„Nikt tam mnie za to nie obwinia”
Compatangelo przyznał, że nie wie, czy Trump celowo chciał obrazić włoską premier, ale dodał, że zarówno w publicznie, jak i w prywatnych rozmowach przedstawiciele włoskiego rządu byli mocno oburzeni postawą amerykańskiego prezydenta. Mimo to, jak zaznaczył, nikt z włoskich władz nie miał do niego pretensji za wywiad, który wywołał polityczną burzę i odwołanie dawno zapowiadanego włosko-amerykańskiego forum z udziałem szefa MSZ Antonio Tajaniego i sekretarza stanu Marco Rubio.
Nie mogę powiedzieć, czy ktoś z Rzymu do mnie w tej sprawie dzwonił, ale ze 100 proc. pewnością mogę powiedzieć, że nikt tam mnie za to nie obwinia. W końcu nie pytałem go o Meloni. On po prostu chciał przekazać Meloni wiadomość
— dodał.
„Teraz postanowiła zareagować mocniej”
Nie jest to pierwszy raz, kiedy równie krótka wypowiedź dla włoskiej prasy wywołała scysję na linii Rzym-Waszyngton. W kwietniu podczas rozmowy z waszyngtońską korespondentką „Corriere della Sera” Vivianą Mazzą, Trump - ponownie niepytany - zaczął krytykować włoską premier za jej postawę wobec wojny w Iranie, twierdząc, że „brak jej odwagi” i że jest nią zawiedziony.
Włoscy politycy w prywatnych rozmowach utyskiwali wówczas na dziennikarzy dzwoniących do Trumpa i „kreujących” spory.
Jak jednak zaznacza Mazza, w rozmowach tych, które trwają zwykłe po kilkadziesiąt sekund, amerykański prezydent mówi głównie to, co sam chce powiedzieć, ignorując często zadawane mu pytania.
Rozmawiałam z nim (z Trumpem) na kilka dni przed szczytem G7 i również wtedy mówił mi, że nie jest z niej (Meloni) zadowolony. W poprzednich przypadkach Meloni nie odpowiadała zbytnio na tę krytykę. Teraz postanowiła zareagować mocniej
— opowiada w rozmowie z PAP.
Niektórzy zarzucają jej, że robi to, by zyskać popularność przed przyszłorocznymi wyborami, bo Trump nie cieszy się dobrą opinią we Włoszech. Ale są i tacy, którzy zarzucają jej, że przez długi czas przymilała się do niego i nic jej to nie przyniosło
— dodał.
Dzwonią często w nocy
Krótkie rozmowy telefoniczne prezydenta USA z pojedynczymi dziennikarzami stały się jednym z preferowanych metod komunikacji Trumpa z mediami w jego drugiej kadencji. Rozmowy te wywołują też kontrowersje wewnątrz świata dziennikarzy, bo w większości wypowiedzi prezydenta nie wnoszą wiele nowego, a rozmówcy nie mają możliwości dopytywania prezydenta.
Jak opisywał portal Semafor, wielu korespondentów w Białym Domu, którzy posiadają prywatny numer prezydenta, ma specjalne strategie kiedy wykonać telefon tak, by Trump odebrał. Część z rozmów prowadzonych jest w nocy, ze względu na bezsenność Trumpa.
Czytaj także
olnk/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/763089-jedna-minuta-rozmowy-tak-wybuchla-burza-na-linii-trump-meloni
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.