Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało wczoraj wieczorem czasu wschodnioamerykańskiego o zakończeniu kolejnej serii ataków na Iran. Teheran powiadomił z kolei o przeprowadzeniu uderzeń odwetowych na cele w regionie. Z kolei władze lotnictwa cywilnego Kuwejtu ogłosiły dziś nad ranem czasowe zamknięcie przestrzeni powietrznej ze względu na ataki Iranu. Została ona ponownie otwarta po dwóch godzinach.
CENTCOM napisał w komunikacie, że amerykańskie siły przeprowadziły „kolejne uderzenia w ramach samoobrony na wiele celów w Iranie, na rozkaz naczelnego dowódcy”. Jak dodano, ataki przeprowadzono na irańskie wojskowe zdolności rozpoznawczo-obserwacyjne, systemy łączności oraz stanowiska obrony przeciwlotniczej na terenie Iranu.
Jednostki Korpusu Piechoty Morskiej, Sił Powietrznych i Marynarki Wojennej użyły broni precyzyjnego rażenia wobec irańskich celów, „które stanowiły zagrożenie dla sił amerykańskich oraz statków handlowych przemieszczających się po wodach regionu” - czytamy w komunikacie. Podkreślono, że „uderzenia te są odpowiedzią na nieuzasadnioną i trwającą agresję Iranu”.
CENTCOM przekazał, że ataki rozpoczęły się o godzinie 17.15 czasu wschodnioamerykańskiego. O zakończeniu uderzeń powiadomiono ok. godz. 21 (3 w nocy w Polsce).
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował z kolei o przeprowadzeniu ataków odwetowych na 18 „celów o istotnym znaczeniu” w regionie. Teheran ogłosił, że jego siły zbrojne zaatakowały za pomocą dronów 5. Flotę Marynarki Wojennej USA w Bahrajnie. Nie ma potwierdzenia tych doniesień.
Sprzeczne komunikaty ws. cieśniny Ormuz
Strona irańska ogłosiła też zamknięcie żeglugi w cieśninie Ormuz. CENTCOM podał natomiast, że tranzyt statków handlowych trwa.
Wczoraj wieczorem prezydent USA Donald Trump przekazał, że rozmawiał bezpośrednio z przedstawicielami władz irańskich, którzy poprosili go, by zatrzymał ataki na ten kraj
— podała stacja Fox News.
Prezydent ogłosił wówczas, że bombardowanie wkrótce się zakończy. Zaznaczył jednak, że silne uderzenia zostaną wznowione następnego dnia, jeśli Iran nie podpisze porozumienia. Teheran zaprzecza, by irańscy urzędnicy kontaktowali się z Trumpem.
Amerykańskie siły przeprowadziły naloty na Iran drugą noc z rzędu. Przedstawiciele władz USA twierdzą, że celem tych działań jest wywarcie presji na Teheran, aby podpisał porozumienie, ale ataki stwarzają też ryzyko eskalacji militarnej
— zauważył portal Axios.
Kuwejt reaguje na ataki Iranu
Kuwejckie władze w opublikowanym komunikacie podkreśliły, że zamknięcie przestrzeni powietrznej było „reakcją na ataki Iranu wymierzone przeciwko państwu Kuwejt stanowiące potencjalne zagrożenie dla lotnictwa cywilnego w regionie”.
Teheran wcześniej informował, że będzie atakować amerykańskie obiekty wojskowe w regionie w odpowiedzi na wcześniejsze ataki sił USA.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował dziś o wystrzeleniu dronów i pocisków rakietowych w kierunku baz wojskowych Ali al-Salem i Ahmad al-Dżaber w Kuwejcie, bazy lotniczej Szejk Isa w Bahrajnie oraz Al-Azrak w Jordanii.
Resort spraw wewnętrznych Bahrajnu, również zaatakowanego nocą przez Iran, powiadomił, że odłamki zestrzeliwanych pocisków spowodowały obrażenia u 11-letniej dziewczynki, doprowadziły też do uszkodzenia budynków mieszkalnych.
PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/762374-druga-noc-atakow-na-iran-teheran-odpowiada-kuwejt-reaguje
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.