Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul uznał przegraną swojego kraju w głosowaniu na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ za „dotkliwą porażkę”. Jego zdaniem jednym z powodów były działania Rosji, która chciała zapobiec, aby kraj mocno wspierający Ukrainę wszedł do tego gremium
Jest to dla nas dotkliwa porażka
— powiedział Wadephul w środę wieczorem w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD.
Niemcy przedstawiły ofertę, aby w najbliższych dwóch latach działać w Radzie Bezpieczeństwa na rzecz wartości, które uważamy za słuszne – prawa międzynarodowego, rozwiązywania konfliktów. Walczyliśmy do ostatniej minuty
— powiedział szef niemieckiej dyplomacji.
Wadephul pogratulował Austrii i Portugalii, które wyprzedziły Niemcy i weszły do RB ONZ. Szef niemieckiego MSZ zaznaczył, że niektóre państwa, w tym Rosja „pracowały przeciwko wyborowi Niemiec”.
Rosja nie jest zainteresowana tym, żeby państwo mocno wspierające Ukrainę zasiadało za stołem Rady Bezpieczeństwa. Musieliśmy walczyć z przeciwnym wiatrem, który okazał się tak silny, że nie starczyło nam (głosów)
— tłumaczył w rozmowie z ARD.
Spóźniona kandydatura?
Wadephul zwrócił uwagę na fakt, iż Niemcy stosunkowo późno, w 2020 r. zgłosiły swoją kandydaturę, podczas gdy Austria i Portugalia zrobiły to wcześniej.
„Będziemy nadal wspierali ONZ” – zapewnił niemiecki minister. Wadephul uznał za „nadinterpretację” opinię, że jednym z powodów porażki w głosowaniu było unikanie przez Berlin potępienia polityki Izraela w Gazie jako złamanie prawa międzynarodowego. „Faktem jest, że Niemcy ponoszą szczególną odpowiedzialność za Izrael. Być może straciliśmy przez to ten czy inny głos” - powiedział.
Wadephul podkreślił, że prawo międzynarodowe ma dla niemieckiego rządu duże znaczenie, zastrzegł jednak, że jako niemiecki minister spraw zagranicznych musi brać pod uwagę także inne aspekty – „interesy Niemiec, interesy europejskie i interesy sojusznicze, szczególny stosunek do Izraela, a także to, że Stany Zjednoczone są dla nas wyróżniającym się sojusznikiem”.
Będziemy nadal aktywni w ONZ, mamy także inne ważne zadania w polityce zagranicznej. (…) Jest wystarczająco dużo pracy w Europie, w UE, przed nami jest szczyt NATO. Wszędzie tam można liczyć na Niemcy
— powiedział szef MSZ Niemiec.
Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych wybrało w środę Zimbabwe, Trynidad i Tobago, Portugalię, Austrię i Kirgistan na nowych niestałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ; państwa te będą sprawować dwuletnią kadencję, rozpoczynającą się 1 stycznia 2027 r. - przekazała agencja Reutera.
Portugalia otrzymała 134 głosy, a Austria - 131. Rywalizujące z Austrią Niemcy zdobyły 104 głosy.
Rada Bezpieczeństwa jest jedynym organem ONZ, który może podejmować prawnie wiążące decyzje, takie jak nakładanie sankcji. W jej skład wchodzi pięciu stałych członków: Wielka Brytania, Chiny, Francja, Rosja i Stany Zjednoczone oraz dziesięciu członków niestałych, wybieranych na dwuletnią kadencję.
PAP/mly
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/761827-niemiecki-minister-oglasza-jest-to-dla-nas-dotkliwa-porazka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.