Prezydent Węgier Tamas Sulyok zapowiedział, że pozostanie na swoim stanowisku i nadal będzie wykonywał uprawnienia wynikające z pełnionego urzędu. Premier Peter Magyar dał wcześniej głowie państwa czas do północy w niedzielę na dobrowolną rezygnację.
W nagraniu zamieszczonym na Facebooku Sulyok powiedział, że „godność urzędu głowy państwa wymaga od niego niezłomnego trwania”.
Poszanowanie prawa wymaga niezłomności, lojalności wobec ojczyzny i szacunku dla narodu. Moja przysięga wiąże mnie w równym stopniu z całym węgierskim narodem politycznym, zarówno z większością, jak i mniejszością
— stwierdził prezydent.
Czytaj także
Magyar postawił ultimatum
Magyar wezwał prezydenta do rezygnacji już w noc wyborczą 12 kwietnia, a następnie wielokrotnie zapowiadał, że jeśli Sulyok, którego nazywał „marionetką Orbana”, nie zrezygnuje sam, zostanie usunięty z urzędu. Szefowi państwa i innym mianowanym przez poprzednie władze urzędnikom dał czas na złożenie dymisji do 31 maja.
Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych partii Fideszu byłego premiera Viktora Orbana - trwa do marca 2029 roku.
Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite.
Proces odwołania głowy państwa wymaga zatwierdzenia przez co najmniej dwie trzecie deputowanych w Zgromadzeniu Narodowym. Partia Tisza Magyara posiada taką większość w obecnej kadencji parlamentu. Ostateczna decyzja należy jednak do 15-osobowego Trybunału Konstytucyjnego, w którym sędziów mianowała poprzednia większość parlamentarna, kierowana przez Orbana.
Węgierski premier zapowiedział w niedzielę na platformie X, że „w poniedziałek rano, wraz z ministrem sprawiedliwości, spotka się z prezydentem”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/761602-magyar-dal-prezydentowi-czas-do-polnocy-jest-odpowiedz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.