Dziennikarz Michał Stela podzielił się we wpisie opublikowanym na platformie X ciekawą anegdotą nt. szkolenia polskiej policji przez Francuzów. Sytuacja, o której pisze Stela, miała miejsce niemal dwie dekady temu, ale pokazuje, że już wtedy francuska policja widziała do czego prowadzi nielegalna imigracja. Dziennikarz swój wpis zamieścił w kontekście zamieszek, które wybuchły we francuskich miastach po wygranej PSG w finale Ligi Mistrzów.
Chaos we francuskich miastach
W zajściach, do jakich doszło we Francji wczoraj wieczorem po finałowym meczu piłkarskiej Ligi Mistrzów w Budapeszcie, w którym PSG pokonał Arsenal Londyn w rzutach karnych 4-3, rannych zostało 219 osób, w tym osiem ciężko - potwierdził minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez.
Jak wynika z raportu policji, w całej Francji aresztowano 780 uczestników zajść, w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy Paris Saint-Germain także triumfował w tych rozgrywkach, nastąpił wzrost o 32 procent. Natomiast paryska prokuratura poinformowała, że w nocy z soboty na niedzielę w wypadku motocyklowym tragicznie zginął jeden z ich uczestników.
W 2025 roku, po pierwszym zwycięstwie paryskiego klubu w Lidze Mistrzów, aresztowano 592 osoby, w tym 491 w Paryżu. W tym roku - jak ujawnił szef resortu - 57 policjantów i żandarmów zostało rannych.
Po zwycięstwie PSG w finale LM, który odbył się w Budapeszcie, na ulicach Paryża i innych francuskich miast doszło do rozruchów. Napastnicy starli się z policją, w którą rzucano kamieniami i butelkami, podpalono kilka sklepów i samochodów.
Czytaj także
Przegrana walka z przestępczością
Wpis w kontekście tego, co działo się na ulicach francuskich miast po finale Ligi Mistrzów, zamieścił dziennikarz Defence24 Michał Stela. Przywołuje on pewną anegdotę dotyczącą szkolenia polskich policjantów przez Francuzów i walki z przestępczością.
Jest to historia sprzed +- 18 lat: Francuzi szkolili naszych policjantów - znam relacje z bliskich przekazów. Mówił bardzo wprost, że zewnętrznych grup etnicznych nie są w stanie kontrolować i inwigilować przestępczości. Ba, twierdzili (co na pierwszy rzut oka brzmi absurdalnie), że należy umiejętnie „przycinać” ale utrzymać „swoje gangi” bo tych wywodzących się z migrantów nie są w stanie inwigilować (a własne tak i tylko one mogą utrzymać „równowagę”)
— czytamy.
Francuska elita nie posłuchała, że migracja jest zagrożeniem i nie dało im do myślenia, że musi być naprawdę źle skoro francuscy policjanci chwytają się brzytwy. Problem migracji narastał. Dzisiaj francuska policja nie kontroluje całych dzielnic Paryża. 18 lat temu francuscy policjanci twierdzili, że bez zmian polityki migracyjnej utracą kontrolę, utracili po całości. Drogi powrotu nie ma, jest za późno
— zaznaczył Stela.
Nie jest to wpis gloryfikujący „rodzime gangi”, jest to tekst pokazujący jak dużo zagrożeń niesie niekontrolowana migracja i do jakich absurdów prowadzi. My jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że nad migracją można jeszcze zapanować
— podkreślił w kolejnym wpisie.
kk/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/761586-utrzymywac-swoje-gangi-anegdota-o-przestepczosci-we-francji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.