Spór wokół budowy Zakładu Przetwarzania Odpadów we Lwowie wszedł w nową, ostrzejszą fazę. Przedstawiciele polskiej spółki Control Process SA twierdzą, że w nocy z 28 na 29 maja doszło do siłowego przejęcia kontroli nad placem budowy, a pracownikom i reprezentantom firmy uniemożliwiono dostęp do inwestycji. O sprawie piszą lokalne ukraińskie media
„Przy wejściu ustawiono punkt kontrolny”
O incydencie poinformował Ihor Gets, przewodniczący Doradczej Grupy Roboczej Narodowego Związku Architektów Ukrainy. Jak relacjonował, w nocy na teren budowy wkroczyły osoby, które zablokowały dostęp do obiektu.
W nocy 29 maja na placu budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów doszło do brutalnej akcji przestępczej, którą przedstawiciele strony poszkodowanej zakwalifikowali już jako napad rabunkowy. W środku nocy przy wejściu na teren zakładu bezczelnie ustawiono prowizoryczny punkt kontrolny, a obecnie przedstawiciele generalnego wykonawcy, polskiej firmy Control Process SA, nie mają wstępu na teren zakładu”
— powiedział Ihor Gets, cytowany w serwisie leopolis.news.
Według niego działania te stanowią rażące naruszenie prawa i formę nacisku na zagranicznego wykonawcę.
Zarzuty mimo decyzji sądu
Gets podkreślił, że do zdarzenia doszło pomimo wcześniejszego orzeczenia Sądu Rejonowego Peczerskiego w Kijowie. Sąd miał zobowiązać Prokuraturę Generalną do wszczęcia postępowania karnego dotyczącego usunięcia przedstawicieli Control Process SA z placu budowy.
To całkowicie nielegalna, bezczelna i brutalna akcja! Jak prawdziwi złodzieje, przybyli pod osłoną nocy, ustawili punkt kontrolny i zablokowali prace. Ludzie budujący strategiczny obiekt dla miasta po prostu nie mogli dziś wejść na teren z powodu nocnych wybryków napastników”
— podkreślił Ihor Gets.
Konflikt wokół inwestycji narasta
Nocna blokada jest kolejnym etapem trwającego od miesięcy konfliktu wokół budowy Lwowskiego Zakładu Przetwarzania Odpadów. Dotychczas spór pomiędzy miejską spółką LKP „Zelene Misto” a polskim wykonawcą toczył się głównie na drodze prawnej. Ostatnie wydarzenia wskazują jednak na dalszą eskalację napięcia.
Przedstawiciele Control Process SA pojawili się na miejscu zdarzenia, aby dokumentować okoliczności incydentu, ustalić osoby odpowiedzialne za blokadę oraz podjąć działania zmierzające do przywrócenia dostępu do terenu inwestycji.
Rozbieżne stanowiska stron
Do wydarzeń doszło dzień po kolejnej publicznej dyskusji na temat inwestycji podczas sesji Rady Miejskiej Lwowa. Mer miasta Andrij Sadowy ponownie przypomniał o rozwiązaniu umowy z polską spółką, wskazując, że społeczność miasta miała już wydać ponad 30 mln euro na niezakończony projekt.
Przedstawiciele strony polskiej prezentują odmienne stanowisko. Podkreślają, że wypowiedzenie umowy jest kwestionowane, kontrakt nadal obowiązuje, a Control Process SA pozostaje jedynym prawowitym wykonawcą inwestycji. Jak twierdzą, takie stanowisko mają podzielać również przedstawiciele rządów Polski i Ukrainy.
SC/leopolis.news
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/761565-nocna-blokada-budowy-we-lwowie-polska-firma-mowi-o-napadzie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.