Prezydent USA Donald Trump zrywa z obowiązującą dotąd w NATO zasadą „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Decydując o rozmieszczeniu wojska, kieruje się osobistymi sympatiami, a nie względami strategicznymi, traktując żołnierzy jak nagrodę dla grzecznych dzieci - pisze „Sueddeutsche Zeitung”. Niemiecki dziennik ostro atakuje powód dla którego amerykański prezydent zdecydował się wysłać kontyngent swoich wojsk do Polski. Nie może przy tym znieść, że główną rolę odegrał w tym przedsięwzięciu prezydent Karol Nawrocki
„Zobowiązania USA wobec Europy”
To, czy w Europie jest 80 tys. czy 90 tys. amerykańskich żołnierzy, czy w koszarach w Niemczech stacjonuje 30 tys. czy 35 tys. z nich i czy 5 tys. zostanie przesuniętych do Polski czy zostanie w Teksasie, z punktu widzenia zdolności obronnych Europy jest sprawą drugorzędną
— pisze niemiecki dziennik w opublikowanym w sobotę komentarzu.
Obecność amerykańskich oddziałów w Europie ma inny cel: od powstania NATO były one „widocznym dowodem na to, że urzędujący prezydent USA ma polityczną wolę wypełnienia wobec Europy zobowiązania o udzieleniu jej pomocy w przypadku rosyjskiego ataku” - podkreśla.
„SZ” przypomina o zasadzie „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, zapisanej w art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego i skonkretyzowanej poprzez obecność wojskową USA w Europie do „Ameryka za wszystkich”.
Obecny rząd w Waszyngtonie w sposób fundamentalny zrywa z tą polityką
— ocenia gazeta.
SZ: Chaotycznego prezydent, który szkodzi sojusznikom
Jak relacjonuje dziennik, sekretarz stanu USA Marco Rubio twierdzi, że Stany Zjednoczone są zainteresowane NATO tylko dlatego, że dzięki Sojuszowi mają dostęp do baz wojskowych w Europie. Jak przekonuje, Waszyngton potrzebuje partnerów z NATO tylko po to, by z ich terytorium móc bombardować Afganistan, Iran lub inny kraj. Stawia warunek europejskim sojusznikom: jeżeli chcą, by USA pozostały w NATO, nie mogą zabraniać im, jak zrobiła to Hiszpania, atakowania Iranu z baz w Europie
Jeżeli potraktować poważnie jego słowa, to NATO przestało być dogodnym instrumentem do utrzymania rządzonych przez Trumpa USA po stronie Europy. Zamiast tego Europa przypina się łańcuchem do „chaotycznego prezydenta, którego polityka bardzo szkodzi jego (…) sojusznikom i któremu Europa jest obojętna” – ocenia „SZ”.
„Wróżka Zębuszka”
Zdaniem gazety najlepszym dowodem na to jest zapowiedź Trumpa wysłania do Polski 5 tys. żołnierzy ze względu na dobre relacje z polskim prezydentem Karolem Nawrockim.
To uzasadnienie nie ma nic wspólnego ze strategią i odstraszaniem, lecz z osobistymi sympatiami. Trump chce wysłać żołnierzy do Polski, ponieważ lubi prawicowo-populistycznego prezydenta Karola Nawrockiego
– pisze niemiecka gazeta.
Dla Trumpa amerykańscy żołnierze są jak cukierki, które rozdaje się grzecznym dzieciom według własnego uznania
— czytamy w „SZ”.
Kto w Europie jeszcze poważnie wierzy, że temu rządowi USA można ufać w kwestiach dotyczących bezpieczeństwa, powinien włożyć pod poduszkę ząb. Możliwe, że Wróżka Zębuszka przyniesie mu w nocy amerykańską brygadę
— czytamy w konkluzji komentarza.
Decyzja Trumpa i reakcja Tuska
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek na platformie społecznościowej Truth Social, że zdecydował o wysłaniu do Polski „dodatkowych” 5 tys. żołnierzy. Stwierdził, że to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Nawrockim, którego – jak przypomniał - wsparł przed wyborami w 2025 roku.
Przed paroma tygodniami, w wywiadzie dla Financial Times, premier Donald Tusk też powątpiewał w relacje z USA w ramach NATO. Następnie zapowiedział, że nie zamierza przyjąć amerykańskich żołnierzy, którzy mieli być odwołani z baz w Niemczech.
Po decyzji prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu pięciu tysięcy żołnierzy do Polski, Tusk nie zareagował przez blisko 13 godzin. Ostatecznie wreszcie uznał to za sukces i pogratulował wszystkim, którzy się do niego przyczynili, w tym Karolowi Nawrockiemu.
SC/PAP/Wpolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/760980-niemcy-wsciekli-na-trumpa-boli-ich-polska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.