Hiszpańska policja rozbiła w Kraju Basków grupę przestępczą, która zajmowała się legalizowaniem pobytu migrantów. Przestępcy działali w Bilbao i San Sebastián. Zatrzymano kilkanaście osób – obywateli Hiszpanii i Maroka. Sprawę w zdecydowanych słowach skomentował lider partii VOX Santiago Abscal.
Problem nielegalnej migracji do Hiszpanii od lat budzi poważne kontrowersje. 14 kwietnia rząd Pedro Sáncheza zatwierdził przy sprzeciwie opozycji i z pominięciem głosowania w parlamencie – dekret królewski, który umożliwia uregulowanie statusu około 500 tys. osób, które nielegalnie dostały się na terytorium kraju.
Nielegalna migracja wciąż nie tylko wzbudza emocje, ale jest też okazją dla organizacji przestępczych na terenie Hiszpanii.
Rozbicie siatki przestępczej
Hiszpańska policja rozbiła siatkę przestępczą, która zarabiała na legalizowaniu nielegalnych migrantów z Afryki Północnej. Używano do tego sfałszowanych dokumentów, m.in. dokumentacji medycznej i certyfikatów zameldowania.
Operacja pod kryptonimem „Padrón”, którą przeprowadzono na terenie miast Bilbao i San Sebastián, zatrzymani 17 osób – dziewięciu Marokańczyków i ośmiu Hiszpanów. Wśród nich byli prawnicy, których biura odpowiadały za składanie wniosków o legalizację pobytu. Tworzący szajkę przestępcy pobierali od migrantów po kilka tysięcy euro.
Domniemani sprawcy przestępstw zostali już zwolnieni z aresztu, a ich biura dalej pracują.
Od czego zaczęło się śledztwo?
Śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się od wykrycia wielu wniosków o pobyt w Hiszpanii, które zawierały identyczne dokumenty i numery referencyjne. Praca policjantów pozwoliła na ustalenie, że sprawy były obsługiwane przez te same kancelarie.
Funkcjonariusz wykryli fałszywe dokumenty dot. meldunków, kopie dokumentów medycznych oraz inne fałszywe dokumenty urzędowe.
Agenci wykryli możliwe fałszerstwa i zbieżności w kilku wnioskach o pozwolenie na pobyt […]. Ten sam dokument o tym samym numerze był używany przez różne osoby w celu uzyskania legalizacji pobytu, a wszystkie te teczki – jak się złożyło – były przygotowywane przez te same biura doradcze
— czytamy na elcorreo.com.
Od imigrantów, wszystkich pochodzących z Afryki Północnej, pobierano kilka tysięcy euro w zamian za obietnicę uzyskania upragnionego pozwolenia na pobyt
- pisze portal.
Co to oznacza dla Hiszpanii?
Do sprawy odniósł się Santiago Abascal. Lider partii VOX, która zdecydowanie przeciwstawia się nielegalnej migracji do Hiszpanii i od lat krytykuje działania premiera Pedro Sáncheza, w zdecydowany sposób odniósł się do sprawy.
Zdaniem Abascala, masowa migracja oznacza poważne problemy dla hiszpańskiego społeczeństwa.
Inwazja Sáncheza ma swoich przegranych i swoich zwycięzców. Przegrywają Hiszpanie, którzy z ich winy muszą się zmagać z niedostępnymi mieszkaniami, kolejkami do lekarzy, zawalonymi usługami, prekariatem płacowym, nie do poznania dzielnicami, rosnącym poczuciem braku bezpieczeństwa, napaściami seksualnymi, pomocą, która nie dociera…
— napisał.
Lider partii VOX zwrócił jednak uwagę, że masowa migracja przynosi korzyści pewnej wąskiej grupie interesu.
A wygrywa garstka kumpli od władzy, którzy teraz mogą płacić niższe pensje, żądać wyższych czynszów, zarabiać na legalizacjach, otrzymywać milionowe dotacje lub manipulować spisem wyborczym
— czytamy w jego wpisie.
mly/X/elcorreo.com
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/760908-tak-legalizowano-migrantow-w-hiszpanii-inwazja-sancheza
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.