„Zebrano to przed wejściem na pokład Air Force One i wrzucono do pojemnika u podstawy schodów. Nic z Chin nie zostało wpuszczone na pokład samolotu” - relacjonowała korespondentka z Białego Domu dla „New York Post” Emily Goodin na portalu X. Dziennikarka poinformowała, że delegacja USA pozbyła się wszystkich darów przekazanych przez stronę Chińską.
Donald Trump udał się do Chin, żeby spotkać się z Xi Jingpingiem. Przywódcy odbyli dwugodzinną rozmowę w Wielkiej Hali Ludowej. Przewodniczący ChRL oprowadził Trumpa po pekińskiej Świątyni Nieba. Amerykański przywódca nie odpowiedział na pytania dziennikarzy w sprawie Tajwanu, ale oświadczył, że „Chiny są piękne”.
Xi spotkał się z grupą szefów amerykańskich korporacji. W delegacji USA są m.in. szef SpaceX i Tesli Elon Musk, szef Apple’a Tim Cook i szef Nvidii Jensen Huang. Agencja Xinhua podała, że Xi oznajmił biznesmenom, że „drzwi Chin otworzą się szerzej”, a przed ich firmami otworzą się szersze perspektywy.
Podczas pobytu delegacji USA poruszono również kwestię Cieśniny Ormuz.
To pierwsza wizyta Trumpa w Chinach od 2017 roku.
Wyrzucono wszystkie podarki
Ciekawą informacją podzieliła się korespondentka z Białego Domu dla „New York Post”.
Amerykański personel zabrał wszystko, co rozdawali chińscy urzędnicy — identyfikatory, telefony jednorazowe pracowników Białego Domu, przypinki dla delegacji — zebrano to przed wejściem na pokład Air Force One i wrzucono do pojemnika u podstawy schodów. Nic z Chin nie zostało wpuszczone na pokład samolotu
— napisała Emily Goodin na portalu X.
xyz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/760425-powrot-trumpa-z-chin-wszystko-wyladowalo-w-koszu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.