„Minister zdrowia Wes Streeting opuścił Downing Street 10 niecałe 20 minut po przybyciu na kluczowe spotkanie z Keirem Starmerem” – podało BBC. Brytyjskie medium zwróciło uwagę na fakt, że oczekiwano, że premier i Streeting, który jest postrzegany jako potencjalny rywal o przywództwo, zabiorą głos dziś rano po tym, jak Starmer nie uległ presji Partii Pracy, by podał się do dymisji lub przedstawił plan swojego odejścia.
Jak wskazało BBC, minister zdrowia Wes Streeting został dziś rano sfotografowany podczas krótkiej wizyty na Downing Street 10, gdzie miał spotkać się z premierem.
Przebywał on tam zaledwie 17 minut. Spotkanie opisywane jest w szerszym kontekście. Streeting mógłby być kandydatem na przywódcę partii, gdyby doszło do oficjalnego rzucenia wyzwania Keirowi Starmerowi
— czytamy.
Słabnąca pozycja Starmera
Przypomnijmy, wczoraj troje niższych rangą członków rządu złożyło rezygnację ze stanowisk, a liczba laburzystowskich posłów, którzy publicznie zakwestionowali przywództwo Keira Starmera przekroczyła 80.
Wczoraj przed południem z rządu odeszła Miatta Fahnbullah, podsekretarz stanu w ministerstwie budownictwa, społeczności i samorządu lokalnego. Kilka godzin później w jej ślady poszły Jess Phillips i Alex Davies-Jones, które były podsekretarzami stanu w ministerstwie spraw wewnętrznych.
Tymczasem liczba posłów Partii Pracy, którzy publicznie wezwali do zmiany lidera, osiągnęła wczoraj 81. To symboliczny poziom, bo co najmniej tylu posłów musi poprzeć pretendenta do roli lidera, by przeprowadzone zostało głosowanie nad zmianą przywództwa. Nie oznacza to jeszcze, że takie głosowanie się odbędzie, bo na razie nikt nie zgłosił zamiaru rzucenia wyzwania Starmerowi, a poza tym, ci którzy chcą odejścia Starmera, niekoniecznie będą się zgadzać co do jego następcy. Tym niemniej fakt, że już jedna piąta klubu poselskiego laburzystów chce odejścia Starmera świadczy o jego słabnącej pozycji.
Dotkliwe porażki Partii Pracy
Presja na Starmera zaczęła mocno rosnąć w związku z dotkliwymi porażkami Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii oraz w wyborach do parlamentów Szkocji i Walii 7 maja. Przegrane nałożyły się na ciągnące się od miesięcy kontrowersje wokół nominowania wpływowego polityka laburzystów Petera Mandelsona na ambasadora w USA, mimo jego znajomości z nieżyjącym już amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, a także na ogólnie słabe notowania sondażowe Partii Pracy.
Starmer jest przywódcą Partii Pracy od 2020 r. Niespełna dwa lata temu poprowadził ją do jednego z największych zwycięstw wyborczych w historii - laburzyści zdobyli 412 z 650 mandatów w Izbie Gmin. Jednak wraz z kolejnych miesiącami notowania laburzystów zaczęły spadać - obecnie według sondaży poparcie dla nich oscyluje w okolicach 18-19 proc., a gdyby wybory odbyły się teraz, zdobyliby mniej niż 100 mandatów.
BBC/PAP/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/760158-to-koniec-starmera-streeting-wyszedl-po-20-minutach-spotkania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.