Ostatni dzień kwietnia 2026 w jakimś sensie przejdzie do historii Unii Europejskiej, a zwłaszcza Parlamentu Europejskiego. Oto bowiem w ostatnim dniu kwietniowej sesji PE bez większego rozgłosu przyjęto rezolucję dotyczącą Haiti.
Jeden z jej pierwszych punków dotyczył, uwaga, reparacji dla tego kraju! Chodzi o zadośćuczynienie za straty, które wyrządzili miejscowej społeczności kolonizatorzy z Francji. Kiedy? Ponad 200 lat temu! To nie żart. To się dzieje. W ten sposób parlament w Brukseli i Strasburgu mógł pobić swoisty rekord Niemiec, które zdecydowały się po stu kilkunastu latach zapłacić dwie transze reparacji Namibii za ludobójstwo dokonane na dwóch tamtejszych plemionach/ludach (Nama i Herero) w czasach gdy jeszcze przed I Wojną światową Berlin miał co prawda mniej niż Francja czy Belgia, ale i tak sporo kolonii w Afryce (skądinąd Niemcy za wszelką cenę unikali określenie tych wypłaconych środków mianem „reparacji”).
Rezolucja zatytułowana; „Eskalacja handlu ludźmi i wyzysku przez grupy przestępcze na Haiti” dotyczyła spraw bieżących - chaos i przestępczość w tym kraju osiągnęły skalę, która zagraża elementarnemu funkcjonowaniu państwa- ale na wniosek Lewicy, która zgłosiła w tym celu specjalną poprawkę głosowano nad spłatą tzw. długu kolonialnego z 1825 roku. Zatem dotyczy to reparacji odnoszących się do wydarzeń, które miały miejsce przeszło dwa wieki temu.
Sprawa ma dwa aspekty. Gdyby poprawka przeszła prawdopodobne jest, że za straty poniesione przez rdzenną ludność Haiti płaciłoby nie państwo francuskie, ale… cała Unia Europejska w tym polski podatnik! Przypomnę tylko, że wówczas nie było Rzeczypospolitej na mapie Europy dzięki działaniu także tych państw, których prawni spadkobiercy są dziś w Unii Europejskiej: Niemcy od jej założenia jako Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali i Austria od roku 1995 .
Istotnym składnikiem grupy, która zgłosiła tą poprawkę są posłowie francuskiej lewicy (partia „Francja Nieujarzmiona” Jean- Luc Melenchona). Byłoby to jakże sprytne - oczywiście w ramach europejskiej solidarności… - rozszerzenie potencjalnych zobowiązań Francji na wszystkie kraje Unii!
Sprawa druga. Można żartować, że skoro Haiti dostanie ewentualnie reparacje niemal po dwóch wiekach to Polska poczekać może jeszcze 120 lat - i wtedy rachunek się zgodzi. Jednak sprawa jest poważna. Jeżeli istnieje możliwość umiędzynarodowienia reparacji tak odległych to powinno to tym bardziej zwiększać szanse reparacji dla Polski ze strony Niemiec. Dlatego też nie rozumiem dlaczego polscy europosłowie, obojętnie od tego w jakiej grupie zasiadają, głosowali przeciwko tej poprawce, której przyjęcie przecież mogło zwiększyć szanse uzyskania niemieckich reparacji dla Polski? Nawet jeśli zgłosiła ją lewica.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/759328-reparacje-dla-haiti-po-200-latach-a-dla-polski
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.