Jak przekazał ostatnio rzecznik ukraińskiego MSZ, Kijów z przykrością przyjął wiadomość, że rosyjski archeolog Aleksandr Butiagin, nie został jednak przekazany Ukrainie. Został on bowiem wydany na stronę białoruską podczas wymiany więźniów, a uwolniony został m.in. Andrzej Poczobut. Jak opisuje teraz onet.pl, pretensje ze strony Ukrainy nie były „ustawką”. „Ukraińcy robią swoje własne wymiany z Rosjanami. Jest pytanie, czy kiedykolwiek próbowali włączyć do tego któregoś z polskich obywateli” - kontruje w rozmowie z tym portalem były człowiek służb.
Poczobut uwolniony, wydaliśmy Butagina
Przypomnijmy, w ramach wymiany więźniów Polska wypuściła rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina, który został zatrzymany na wniosek Ukrainy w Polsce w grudniu 2025 r. Butiagin przemieszczał się wtedy tranzytem z Holandii na Bałkany. Kijów oskarżał go o nielegalną działalność archeologiczną na Krymie po 2014 roku.
Do Polski powrócili m.in. Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi, który przebywał w więzieniu od 2021 r., a także zakonnik - brat Grzegorz Gaweł O.Carm.
Ukraińcy mają pretensje
Później rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj przekazał, że Ukraina z przykrością przyjęła wiadomość, że wbrew wcześniejszej, całkowicie słusznej decyzji polskiego sądu, obywatel rosyjski, wobec którego istnieją uzasadnione podejrzenia o popełnienie przestępstwa na terytorium Ukrainy – w szczególności o wywóz dóbr kultury z Krymu – nie został jednak przekazany Ukrainie.
Jednocześnie w MSZ zapewniono, że będzie ono nadal dążyć do sprawiedliwości, stosując mechanizmy prawne.
Oczywiste jest, że strona rosyjska cynicznie wykorzysta tę sytuację polityczno-prawną do usprawiedliwienia okupacji Krymu oraz do umożliwienia obywatelom rosyjskim korzystania z tymczasowo okupowanego terytorium Ukrainy
— stwierdził Tychyj.
Ukraina konsekwentnie domaga się pociągnięcia do rzeczywistej odpowiedzialności prawnej wszystkich rosyjskich podmiotów, które działają na rzecz okupacji i wojny. W sprawie Butiagina oraz innych podobnych przypadków Ukraina będzie nadal stosować odpowiednie mechanizmy prawne, a także podejmować działania w ramach jurysdykcji swoich partnerów
— podkreślił rzecznik MSZ.
Co warto podkreślić, komentarz ten opublikowała na swojej stronie Ambasada Ukrainy w Polsce.
Również Biuro Prokuratora Generalnego zareagowało na wypuszczenie Butiagina. Zaznaczyło, że będzie nadal wykorzystywać wszelkie dostępne mechanizmy procesowe procedury ścigania zaocznego, aby pociągnąć Butiagina do odpowiedzialności za popełnienie przestępstw przeciwko Ukrainie i jej dziedzictwu kulturowemu.
W trakcie rozpatrywania wniosku właściwe organy Rzeczypospolitej Polskiej dokonały właściwej oceny materiałów przedstawionych przez stronę ukraińską i uznały je za wystarczające do podjęcia decyzji w sprawie wydania tej osoby Ukrainie. Dalsza decyzja dotycząca Aleksandra Butiagina została podjęta w kontekście międzynarodowych porozumień dotyczących wymiany osób zatrzymanych
— napisano w komunikacie.
To nie była „ustawka”
Jak opisuje teraz onet.pl, reakcja Kijowa nie była „ustawką”. Jednakże ważny urzędnik w rozmowie z Onetem podkreślał, że dla Polski uwolnienie Andrzeja Poczobuta było najwyższym priorytetem, a Ukraińcy muszą to zrozumieć. Zatrzymanie zaś Aleksandra Butiagina stało się jednym z kluczowych elementów układanki, która ostatecznie doprowadziła do wypuszczenia dziennikarza i działacza polonijnego z białoruskiego więzienia.
W Polsce pojawiły się pojedyncze głosy, iż oświadczenie to może być czysto formalne, a w rzeczywistości Ukraińcy przymknęli oko na wypuszczenie Butiagina. Z naszych informacji wynika jednak, że tak nie było
— czytamy.
Z informacji tegoż portalu wynika, że przekonanie Ukraińców do całej operacji mieli wziąć na siebie Amerykanie.
Ukraińcy robią swoje własne wymiany z Rosjanami. Jest pytanie, czy kiedykolwiek próbowali włączyć do tego któregoś z polskich obywateli
— powiedział Onetowi „człowiek, który przez lata był związany z polskimi służbami specjalnymi”.
kpc/PAP/onet.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/759280-ukraina-ma-pretensje-o-wydanie-rosyjskiego-archeologa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.