Karol III wygłosił przemowę podczas kolacji, na której para królewska była przyjmowana przez prezydenta Donalda Trumpa. W ten sposób „uhonorowano specjalne stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Zjednoczonym Królestwem”. Mowa Karola była pełna subtelnego humoru, który co raz wzbudzał gromki śmiech zebranych.
Brytyjskie „poprawki” w Białym Domu
Król Zjednoczonego Królestwa, goszczący w USA wraz z żoną Camillą, rzucał w żartobliwym tonie aluzjami odnoszącymi się zwykle do historii, w tym tej burzliwej, dotyczącej Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Wspomniał między innymi o budowie sali balowej we wschodnim skrzydle Białego Domu.
Nie mogę nie zauważyć tych poprawek w East Wing. Przykro mi to mówić, ale my Brytyjczycy oczywiście podjęliśmy w 1814 roku naszą skromną próbę przebudowy nieruchomości Białego Domu
— w ten sposób Karol III nawiązał do wydarzenia z 1814 r., kiedy siły brytyjskie spaliły Biały Dom w Waszyngtonie, najeżdżając stolicę USA.
Ten dowcip wywołał spontaniczny śmiech na sali, którego nie brakowało również przy kolejnych fragmentach lekkiego przemówienia monarchy.
„Wielka Brytania i USA gospodarzami mistrzostw świata FIFA”
Król Karol III zręcznie brylował między teraźniejszością a odległymi czasami, subtelnie podkreślając obecność Zjednoczonego Królestwa w Ameryce i nie tylko.
W ciągu zaledwie kilku tygodni Stany Zjednoczone i Kanada znajdą się wśród tych, które powitają świat jako gospodarze Pucharu Świata FIFA. Więc w pewnym sensie, panie Prezydencie, jako głowy państw jesteśmy współgospodarzami
— mówił król, przypominając delikatnie, że wciąż panuje w Kanadzie.
Nazywamy tę grę „piłką nożną”, panie Prezydencie. I mogę tylko powiedzieć, jako głowa państw pięciu rywalizujących krajów, że będę uważnie i z wielkim entuzjazmem śledził mecze.
— dodał.
„Jakby co, zadzwońcie”
Król Karol wywołał też śmiech, podarowując Donaldowi Trumpowi dzwonek z HMS Trump, okrętu podwodnego zwodowanego w brytyjskiej stoczni w 1944 roku, podczas II wojny światowej.
Niech będzie to świadectwem wspólnej historii naszego narodu i jego świetlanej przyszłości. A jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli się z nami skontaktować, po prostu do nas zadzwońcie
— stwierdził.
„Gdyby nie my, mówiłby pan po francusku”
Języki, którymi władają lub mogliby władać monarcha i prezydent również stały się obiektem żartów brytyjskiego króla.
Niedawno skomentował pan, Panie Prezydencie, że gdyby nie Stany Zjednoczone, kraje europejskie mówiłyby po niemiecku. Ośmielę się powiedzieć, że gdyby nie my, mówiłby pan po francusku?
— zwrócił się Karol III do Donalda Trumpa.
Dodał przy tym natychmiast, że „oczywiście, obaj bardzo kochamy naszych francuskich kuzynów”.
Król swoim dowcipem nawiązywał tym razem do Traktatu Paryskiego z 1764 r., na mocy którego amerykańskie kolonie zostały przyznane Wielkiej Brytanii.
Bostońskim piciem herbaty
Inne historyczne wydarzenie, wspomniane przez władcę, miało miejsce w Bostonie w 1773 r. Wówczas podczas wojny o niepodległość rewolucjoniści wkroczyli na pokład brytyjskich statków w porcie bostońskim i, protestując przeciwko podatkowi kolonialnemu, wyrzucili do morza ponad 340 skrzyń z herbatą. Incydent nazwano bostońskim piciem herbaty (Boston Tea Party).
Ten fragment historii król wykorzystał, by podziękować za wspaniałe przyjęcie.
Dziękuję, panie prezydencie i pani Trump, za wspaniałą kolację dzisiejszego wieczoru, która, muszę przyznać, jest znacznym postępem w porównaniu z bostońskim piciem herbaty.
Komentatorzy spotkania w Białym Domu nie mieli wątpliwości: Król skradł show.
Czytaj także
SC/X/The Standard
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/759121-krol-karol-iii-skradl-show-zarty-monarchy-w-bialym-domu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.