Sześć osób zginęło, a 10 zostało rannych w ataku mężczyzny, który w sobotę zaczął strzelać w Kijowie do ludzi; napastnik został wyeliminowany przez policję - poinformowały władze. Ofiary były cywilami, zwykłymi ludźmi - podkreślił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
W dzielnicy hołosijiwskiej Kijowa 58-letni mieszkaniec Moskwy otworzył ogień, zabijając pięć osób, po czym zabarykadował się w pomieszczeniu supermarketu i wziął zakładników - przekazało Biuro Prokuratora Generalnego Ukrainy. Według wstępnych danych napastnik używał broni automatycznej. Zginął podczas szturmu przeprowadzonego przez oddział specjalny policji KORD.
Na ulicy i w supermarkecie zginęło pięć osób, w szpitalu zmarła kobieta, która była jedną z 10 przewiezionych tam ofiar strzelaniny - poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko.
Zełenski napisał wcześniej w X, że wiadomo o dziesięciu poszkodowanych, którzy trafili do szpitala z ranami i urazami.
Wszystkim udzielana jest niezbędna pomoc. Udało się uratować czterech zakładników
— dodał prezydent.
Ukraiński przywódca zaznaczył, że liczy na szybkie przeprowadzenie śledztwa, którym zajmują się śledczy policji i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Prezydent polecił ministrowi spraw wewnętrznych oraz szefowi policji przekazywanie społeczeństwu wszystkich zweryfikowanych informacji o sprawie.
Minister spraw wewnętrznych Ihor Kłymenko poinformował, że przed szturmem negocjatorzy próbowali nawiązać kontakt z napasnitkiem.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/swiat/758326-chwile-grozy-w-kijowie-mezczyzna-otworzyl-ogien-do-ludzi
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.